176. Żałoba

Zatem blox odchodzi w przeszłość.
W ogóle blogowanie też ma tendencję mocno zniżkową. Słowo pisane przegrywa z obrazem. Ludzie coraz mniej czytają.
Tylko, że blox to nie jakaś tam platforma. Blox to…coś na kształt starego domu. Domu, w którym się mieszkało przez długi czas, nawiązało relacje ze współmieszkańcami. Domu, który może nie do końca komfortowy, ale oswojony i dobrze znany. To coś takiego, co w kontakcie z zupełnie nieznanym osobnikiem  służy za najlepsze referencje „mam bloga na bloxie” i już wiesz, że to swój człowiek.
Zatem coś jak dom, w którym się kiedyś mieszkało. Potem człek się wyniósł, mieszka gdzie indziej, ale wciąż utrzymuje kontakty ze starymi znajomymi, w do tych nowych, nieznanych nadal ma kredyt zaufania „bo on stamtąd”. Dom czyli blox nadal jest, stoi i nadal możesz wierzyć, że w razie czego możesz tam wrócić.
Zabolało.  Bardzo zabolało.
Ale rozumiem ekonomię: do obsługi nawet tak niedofinansowanej działki nadal trzeba było zatrudnić kilka osób. Nadal trzeba moderować wpisy, komentarze, dawać wsparcie techniczne „bo mi się mail zablokował” „bo mi się miejsce na zdjęcia wyczerpało”.
Można było to jakoś zmonetyzować, dając tym, co chcą zapłacić usługę troszkę lepszą.
Niestety Agora nigdy nie widziała w blogach potencjału, a szkoda, bo blox przed 14 laty był miejscem niezwykłym.
No ale jest, jak jest.
Blox się zamyka.
Zarchiwizowałam co było do zarchiwizowania.
Wytłumaczyłam sobie, że taka kolej rzeczy. A teraz pilnie zbieram porozrzucane przez znajomych kamyczki.

Na TVP VOD, na który wlazłam w nadziei, że mi da choć popatrzeć na zwiastuny Stulecia Winnych, odkryłam, że mogę obejrzeć niektóre pozycje. I tak obejrzałam Janka Serce, przy którym się spłakałam doszczętnie.
Serial znałam wcześniej, ale oglądałam go skokami: w różnych latach, różne pojedyncze odcinki (brak telewizora w domu uniemożliwiał śledzenia na bieżąco). I dopiero teraz, mogłam obejrzeć całość i dopiero teraz chwycił mnie ten Janek za serce.
Choć trąci myszką i miejscami bywa teatralny w pejoratywnym znaczeniu.
Popatrzę co tam jeszcze da pooglądać.
A tymczasem w Szwecji wiosna.

4 myśli w temacie “176. Żałoba

    1. Mógł. I to było naprawdę fajne miejsce przez wiele lat. A potem coś zaczęło się psuć. Ale psuje się chyba cała Agora. Szkoda, bo to były miejsca dla myślących

      Polubienie

    1. w sumie to są, ale nie polskie. Polskie to albo durnowate komedie, albo jakieś pseudo-dynastie albo ideologiczne. Nikt nie robi filmów ot, tak dla przyjemności oglądania.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s