27. I co dalej Europo?

Nie masz czasami wrażenia, że zalewa nas bylejakość? Wszystko jest na teraz, na już, na chwilkę, żeby za chwilę móc zająć się czymś innym. Nie tylko książki są wydawane byle jak. Popatrz na ubrania, na sprzęty, na wszystko …Społeczeństwo zachowuje się jakby w ciągu ostatnich lat dostało ADHD. Ciągle potrzebuje nowych bodźców, nowych zabawek, nowych wrażeń. Ma się dziać i ma się dziać szybko. Poziom konsumpcji osiąga wg mnie zastraszające rozmiary. A najgorzej, że taki zwykły człowiek nie bardzo może się temu opierać. Bo jak mu się po roku popsuje telefon, a naprawa przekracza jego wartość, to kupi nowy bo idea ideą a ekonomia swoje. Kupujemy i kupujemy, a garstka takich Trumpów ma coraz więcej kasy.
Pamiętam czasy, kiedy moda trwała kilka lat. Dziś to, co noszone było latem jest niemodne. I nawet wiem skąd się to bierze. Najpierw najwięksi przenieśli produkcję do Azji, a potem zrobiła to cała reszta, żeby dotrzymać kroku konkurencji. A ponieważ zalała nas tania produkcja i można było obniżyć ceny sprzedaży, to żeby osiągnąć swoje, trzeba sprzedać więcej. Zastanawiam się do czego to nas doprowadzi. Przeraża mnie jak bardzo skurczył się rynek pracy w Europie.

Naiwni wierzą, że Europa wysławszy przemysł do Azji zachowa dla siebie stanowiska w zarządzie. To znaczy, że Azjaci będą pracować jak mrówki, a my Panowie z Europy będziemy tylko wskazującego palca używać do pokazania co jeszcze trzeba zrobić lub do przeliczenia coraz grubszego pliku banknotów. Co za bzdura!
Wyobraźmy sobie, że te wszystkie fabryki, które przenieśliśmy do Azji produkują nie ubrania, porcelanę czy auta, a broń. I teraz powiedzcie mi, że Azjaci mając u siebie całą technologię oraz linie produkcyjne do wytworzenia każdej broni jaką człowiek wymyślił, nadal będą ją wytwarzać w niewolniczych warunkach i oddawać sprzedawać ją Panom. Akurat! W najlepszym razie – zażądają tylko wyższej ceny. W najgorszym…I co im kto zrobi? Paluszkiem pogrozi?
Europa siedzi na wulkanie i tylko kwestią czasu jest kiedy ten wulkan wybuchnie.
Błędem było wysyłanie przemysłu do Azji. Błędem było przyjmowanie uchodźców. Do Europy napłynęła ogromna fala ludzi całkiem odmiennych kulturowo. Nie byłoby źle, gdyby tę masę można było zagospodarować ku obopólnemu pożytkowi. Czyli gdyby dać tym ludziom pracę. Ale pracy nie ma. Nie ma dla tubylców a tym bardziej nie ma jej dla przybyszów. Nic dziwnego, że nacjonalizm rośnie w silę. I będzie rósł, bo nacjonalizm idzie w parze z biedą. Czy to dziwne, że ktoś, kto ciężko pracuje by móc opłacić rachunki, kupić jedzenie i wykształcić dzieci oburza się, gdy jego sąsiad ma to samo nie kiwnąwszy palcem? Tylko dlatego, że przybył skądś tam, z daleka, z wojny, którą jego rodacy rozpętali?
Problem w tym, że Europa zjada własny ogon. Brak pracy czyli brak dochodów, a gąb do wykarmienia przybywa. I co teraz?
Najbardziej irytuje mnie jednak to, że ci, co nas w ten układ wpakowali, nie ponoszą konsekwencji.
Kto pierwszy zaczął wysyłać produkcję do do Azji, dawno, dawno temu?
A kto mieszał na Bliskim Wschodzie organizując, pokojowe oczywiście, interwencje w sprawie broni, której nie było?
Kto teraz siedzi sobie spokojnie i oddalony oceanami patrzy jak Europę zalewają uchodźcy?
I co dalej, Europo?

A jako komentarz trzy grosze od mojej przyjaciółki:
Europa dodatkowo sama produkuje uchodźców. Niszcząc ich lokalną działalność, aneksując tereny pod fabryki, gospodarstwa wielkoprzemysłowe i odbierając bogactwa naturalne. Przyczynia się też do wypalania lasów Indonezyjskich i dewastacji łowisk na innych kontynentach.
A co do Azji… Coraz więcej chińskich korporacji wzbogaca się na tyle, zeby przejmować zachodnie.

 

2 myśli w temacie “27. I co dalej Europo?

  1. Podpisuje sie obiema rekami pod tym co napisalas. Nie znam sie na polityce, ani na ekonomi, ale patrze na to co sie dzieje moimi oczami i mam swoje przemyslenia. Kiedy zamieszkalam na wyspie i przy okazji jakiejs rozmowy maz stwierdzil ze: „tutaj (czyli w angli) zanieczyszczenie srodowiska spadlo, bo caly przemysl ciezki jak np huty zostal przeniesony do Chin”, zapytalam tylko czy uwaza, ze to jest dobre, bo ja mysle, ze nie. Kolezanka pracowala w jakiejs firmie szyjacej odziez i juz tam nie pracuje, bo firma spakowala manatki i przeniosla produkcje do Slowacji, bo tansze koszty produkcji … itp, itd
    Patrze na to wszystko co mnie otacza, caly ten konsumpcjonizm i poprostu mnie to przeraza, po co jednemu czlowiekowi kilka telefonow? Po co kobiecie cale szafy butow? ubran?
    Staram sie nie poddawac temu calemu knsumpcjonizmowi i z zasady nie kupuje nowych rzeczy jak strae jeszcze sa sprawne, a telefony staram sie rozdawac po rodzinie, ostatnio taki jeden dostala moja przyjaciolka.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s