18. …w kudłach ich piersi kołysze się Matka Boska z martwym dzieckiem w ramionach

Od kilku dni żyję na półoddechu. Od wczoraj chyba nie oddycham wcale. Boję się. Wczoraj wierzyłam, że nic się nie stanie. Dziś boję się, że stanie się wszystko to, co nie stało się 35lat temu. Tylko wtedy największy wróg mógł przyjść z zewnątrz. Dziś może być jeszcze gorzej.
Już rozumiem co stało się w Jugosławii. Wreszcie rozumiem.
Rok, nawet mniej, zajęło im to, czego komuniści nie dopięli przez 40lat.
Szacun panie Jarosławie. Tylko co ma być dalej?
Generałowie, którzy się z rządem nie zgadzają właśnie odeszli. Jak miło, że ułatwiają zadanie. Można będzie na ich miejsce postawić swoich. Wiernych, nie mających skrupułów.
Brawo panie Antoni. Kolega pewnie jako dodatek do premii chłodzi Stoliczną albo innego Jelcyna. Oraz grzeje silniki.

2 myśli w temacie “18. …w kudłach ich piersi kołysze się Matka Boska z martwym dzieckiem w ramionach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s