7. Zimowe plażowanie

Słońce, brak wiatru, niewielki mrozik. Pojechaliśmy przegonić psa.
Plaża z ekspozycją na zachód, niskie słońce, sypki śnieg, woda tworząca zatoczki i mini strumienie.
Wbrew oczekiwaniom nie byliśmy sami w tym miejscu. Młodzi rodzice z dzidziusiem w nosidełku i psem, młodzi ludzie testujący „latawiec”, grupa ludzi z psami, nawet jakiś koń się przemknął. Całę tłumy, ale plaża, która latem wydaje się być za mała, zimą okazuje się ogromna. I wystarczyło miejsca dla wszystkich.
I mogliśmy zobaczyć „jakie sztuki robi słońce, kiedy się zacznie bawić kolorami” (K.I.Gałczyński).
Pięknie było. Odwilż idzie.
c

b

Ap

 

d

 

A wracaliśmy już tak, choć ledwie dochodziła 16.

087

10 myśli w temacie “7. Zimowe plażowanie

    1. Ewa, na tę plażę dotarliśmy lekko około 15. A zachód słońca jest tuż przed 16.Trafiłam na złotą godzinę. W dodatku ta plaża jest wystawiona na zachód. No i ten latawiec.
      Powiem Ci, że już dawno nie miałam takich warunków idealnych pod każdym względem. Zdjęć zrobiłam chyba tam chyba setkę i każde idealne. Nic im nie trzeba -oni ostrości, ani balansu bieli, ani ekspozycji poprawiać. Na dobrą sprawę tak jak zeszły z aparatu mogły trafić do ludzi.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s