5. Nowe czasy

W moim warmińskim miasteczku był sobie taki jeden biznesem. 12 lat temu pracowałam u niego, nazywałam Pryncypałem, i właściwie był on głównym bohaterem wielu moich opowieści.
Pryncypał jest lokalnym przykładem legendy „od pucybuta do milionera”. Jako mały, biedny chłopiec odgrażał się, że kiedyś wykupi całe Miasteczko.
Własną pracą, pomysłowością, brakiem szacunku dla prawa, brakiem lęku przed prawem, brakiem skrupułów, chamstwem i nieustępliwością jest bliski zrealizowania swych pogróżek. A przynajmniej był, gdym osiem lat temu opuszczała Miasteczko.
I teraz ze strachem myślę, że ktoś taki jak Pryncypał dostaje do ręki władzę.

Zatem to już oficjalne: światem rządzi chamstwo i głupota, wybrane w demokratycznych wyborach.
Dokąd mam się teraz udać, skoro od kilka lat coraz głębiej uciekam w wewnętrzną emigrację?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s