3. Nareszcie

-Nareszcie – dodałam do rzuconego w stronę zamykających się drzwi „do widzenia”. I odetchnęłam głęboko. Nie zabiłam nikogo. Troszkę zszarpałam sobie nerwy, ale i komuś te nerwy też poszarpałam. Przyznaję bez wyrzutów sumienia. A nawet z pewną satysfakcją…

Półtorej godziny wcześniej:
J. stoi w połowie korytarza. Wyciąga ociekającego wodą mopa i idzie z nim na sam koniec…Woda leje się ciurkiem za J. i mopem.
Krew mnie zalewa, ciśnienie momentalnie mi skacze.
– Nie rozlewaj tak wody! – ciskam w nią słowami zamiast czymś innym. Wzrusza ramionami:
– Przecież wyschnie – i idzie dalej. Niefrasobliwa Madonna, psia krew. Tyle już przepracowała i nadal nie kojarzy, że woda na korytarzu to woda rozniesiona po całym lokalu na butach kilkunastu pracowników?
Ponieważ moja cierpliwość skończyła się jakieś dwa miesiące temu czyli w pierwszym dniu pracy Madonny, idę do niej i mówię stanowczo:
– Jak tu skończysz to chcę byś wzięła suchego mopa i wytarła to, co rozlałaś.
– Dlaczego?
Mam jej znów tłumaczyć? Nie, k..a, nie tym razem.
– Dlatego, że ja mówię, że masz to zrobić – mówię dobitnie, odwracam się i wychodzę.

Naprawdę. Wyrozumiałość dla cudzej ułomności zwanej głupotą wygasa we mnie w chwili zetknięcia się z arogancją. Zresztą…kto powiedział, że mam być miła? Zawsze miła? I po co?
Byłam permanentnie miła przez jakieś czterdzieści lat mego życia. Teraz już mi się nie chce. Zwyczajnie: szkoda mi czasu na bycie miłą i wyrozumiałą.
Dlatego też ci, których tu nie chcę, dostali odpowiedź „sorry, ale nie”. Jak se znajdą i przyjdą – to przyjdą. Ale zapraszać we własne progi kogoś o kim wiem, że w ubłoconych buciorach wlezie mi tam, gdzie go wcale nie mam chęci wpuszczać…Co ja? Masochistka jestem? Na niebo i tak nie zasłużę bom ostatnio niewierząca się zrobiła.

Minął mi ten tydzień nareszcie, ale niech go licho.
Wszystko było, lub prawie wszystko.
Dużo pracy, mało czasu, pogoda najwredniejsza z wrednych oraz zła atmosfera w pracy.
Weekend zaczęłam od naładowania baterii na basenie wraz z Panną Z.
Dziś wczesnym porankiem pożegnałam Madonnę, mam nadzieję na zawsze.
Wieczorem jest Wieczór Sztuki czyli miejscowi artyści pokazują swe dzieła. Mam zamiar odwiedzić przynajmniej trzy miejsca gdzie wystawiają moi klubowi koledzy.
Może Litwinów namówię? Mieliśmy kiedyś taki pomysł, że zrobimy sobie taką potrójną wystawę. Biżuteria+obrazy+zdjęcia, ale sczezł jakoś. Może by tak wrócić?
Bożżżż…jaką ja kurtkę dziś widziałam! Puchowa. Z porządnego materiału. Z kapturem. TURKUSOWA! Nie czarna, szara, czerwona, biała, granatowa. TURKUSOWA! Pieniądze mogłabym od biedy pożyczyć na poczet przyszłego miesiąca. Ale nie oszukujmy się: ten turkusik za rok będzie mocno przybrudzony i opatrzony. A ja mam w szafie dwie starawe kurtki oraz jedną, bardzo porządną, całkiem nową, ubiegłoroczną. I na co mi ta turkusowa? Zwłaszcza, że rozmiar jej, choć mickiewiczowsko-dziadowską  cyfrą opisany, to na mnie był tak tyciu-tyciu. Czyli skok wagi o 1 kg w górę i mogłabym mieć problem z dopięciem.
Eeee, lepie nie. Lepiej tę niepożyczoną kasę odłożyć i mieć fundusz początkowy na wyjazd wiosną.
I tak chyba zrobię.
Zresztą…Zima była przedwczoraj, więc po co mi taka puchowa kurtka? Na biegun się nie wybieram. Bazując na doświadczeniach lat ubiegłych słuszniejszym wydaje się inwestycja w ocieplane gumowce.
Ale piękna jest…

2 myśli w temacie “3. Nareszcie

  1. Jestem i ja 🙂 Napisze wiecej po weekendzie, bo gazetowy mi sie buja :/
    W kwestii kurtek-dlatego ja sobie kupuje obszerne. Bo waga moze mi sie bujac +/- 10 kilo (nie wiem dlaczego, moj styl zycia przypomina linie ciagla). No to wyobraz sobie, jakbym miala dopasowane 😉
    Nareszcie – bo powiedzialas szefowi, czy pannie?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s