Przilaśćka

Pierwszy od dawna, …

Pierwszy od dawna, dawna, wieczór z fanatykami fotografowania.
Tym razem, mimo zimna, wyszliśmy w plener. Czyli zamiast teoretyzowania – praktyka. Słońca ZERO. Wiatru na szczęście tez. Temperatura…No, zero to, nie, nie, jakieś +5. Wiosna, wiosna, ach to ty..?
– Katarina, a jak to jest po polsku?
– Przyszlaszczka
– Przilaśćka
-Psi..psci…Vad??? (Jak?)
– Przylaszczka
– Jan, psilaśćka!
– Vad sa du? (Co mówisz?)
– Sippa, psilaśćka på polska
A potem ju tylko zza drzew dobiegało „psilaśćka”.
Dwie godziny łażenia po chaszczach. Łażenia, pełzania, walania się, wspinania na zawalone kłody.
130 zdjęć. Jeden kleszcz. Takie małe…mam nadzieję, że niczym we mnie nie napluło. Zapomniałam o bydlakach.
Efekty?
Bardzo proszę, ale uprzedzam dużo tego tym razem.

 

 

– Znalazłaś gullviva!- Powiedział Peter na sam koniec do mnie – Ja to się nazywa po polsku?
Ze wstydem przyznałam się, że nie wiem. Ale możliwe, że nazwę znam tylko nigdy nie widziałam w naturze.
No i zgadza się. Pierwiosnek! Nigdy dotąd go nie widziałam w naturze, albo widziałam, ale nie wiedziałam, że to to.
– A ty pochodzisz ze wschodniej Polski? Tam żyje „vicent” ?
Znałam, kurcze tę nazwę, ale co to było???
– Taki europejski bizon
– Aaaa, żubr!
– Ziubr
– Bardzo ładnie – pochwaliłam go powstrzymując się przed dodatkiem „Jak ty ładnie mówisz po polsku”
– Co? Co ty Peter mówisz? Ziur? Co to „ziur” – Jan się wtrącił
– Visent po polsku
– Ziur?
– Nie, żur to zupa. Żubr.

A dziś rano pierwsze kijkowanie. Godzina na obrzeżach miasta. Po mniej więcej piętnastu-dwudziestu minutach załapałam rytm lewa ręka – prawa noga. Muzyka motywacyjna w słuchawkach. Playlista, którą ochrzciłam Wszystko się może zdarzyć, bo pochodzi ze szczególnego czasu w moim życiu. Muzyka ma mnie napędzać, przypominać po co ten wysiłek, po co mi ta praca nad ciałem opornym, musi sprowadzać myśli na to, czego najbardziej pragnę, a co wciąż przecież może się zdarzyć, jeśli tylko sama sobie na to pozwolę, dam szansę i nie będę mówić, że już za późno. Bo przecież sama sobie wciąż powtarzam, że na nic nie jest za późno jeżeli tylko tego chcę. Zatem: Wszystko się może zdarzyć.
A teraz z youtuba Kortez.
Zakochuję się.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s