Prywatny kabaret

Kilka dni temu, na …

Kilka dni temu, na komputerze, który służy mi do pracy, wyskoczyło okienko z pytaniem:
„Czy poleciłbyś Windows 10 znajomym?”
Aż mnie podrzuciło na krześle.
„Nie – odpisałam natychmiast- Nigdy w życiu!”
Tu się zatrzymałam,  bo taka kategoryczna odpowiedź mnie samą zaskoczyła. Zastanowiłam się o co mi chodzi?  Dlaczego tak negatywnie oceniam ten chwalony przecież system?
Windows 10 nie jest niczym innym jak Windowsem 8.1 – tylko bez tego irytującego panelu bocznego. Przeciętny użytkownik raczej innych zmian nie dostrzeże. A  ósemka była porażką. Siódemka była dosyć dobra, ale po Viście – chyba nawet ósemka wydawałaby się dobra. Ale najlepszy był Windows XP. Tak, na początku miał jakieś poślizgi ale potem był cudowny stabilny system, przyjazny człowiekowi.
To, co obecnie proponują komputery z Windowsem, to jest dziwna mieszanka. Z jednej strony setki aplikacji, jakby komputer miał służyć do obsługi małego centrum lotów kosmicznych co najmniej. Z drugiej strony – komputer wciąż podsuwa nowe propozycje, sam coś aktywuje, instaluje, podpowiada. Jakby użytkownik był ostatnim debilem i nie potrafił sam z siebie wyszukać czegoś interesującego dla siebie. Pół biedy jeżeli używa się komputera do rozrywki. Gorzej, gdy się chce na nim pracować. Komputer nieustająco czegoś chce, a to bardzo przeszkadza w pracy.
Brawo Microsoft. Jeszcze jedna tak genialna modernizacja systemu i ich klientami zostaną sami idioci, bo każdy kto chce użyć komputera do czegoś innego niż do oglądania facebooka przejdzie do Apple.
Tak mniej więcej napisałam. I wysłałam pełna satysfakcji.

Chwilę potem wyskoczyło okienko: Dziękujemy za odpowiedź. Użyjemy jej by poprawić nasz system tak, abyś był bardziej zadowolony.

AAAAAAAA!!!! NIE!!! Proszę! Nie chcę być zadowolona bardziej! Chcę być wręcz nieszczęśliwa! Proszę! Nic już nie ulepszajcie!

Ale okienko znikło i już nie dało się odszukać.

Matko boska! Każą mi instalować Win11?! Czy ten będzie już tak intuicyjny (co to do cholery oznacza? Moja intuicja jest chyba niekompatybilna z intuicją tych z Microsoftu) że nawet pisać i czytać do jego obsługi nie będzie trzeba? Wystarczy znać pismo obrazkowe?
A nie, przepraszam. Teraz już można być analfabetą, bo obrazki zastępują wszystko.
Czy ktoś oglądał film Idiokracja?
Czy to jest nasza przyszłość?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s