Dwujęzyczność

-Babciu, a jak to się…

-Babciu, a jak to się mówi po polsku stenars samling?
-Yyyy…Co takiego?
-No jak to się mówi po polsku. Jak ktoś ma dużo kamyczków…
– Ale że gdzie? W butach?
– Nie! W domu. No jak ktoś ma dużo kamyczków, różnych…
– Aaaa, kolekcja?
– O, noooo, kolekcja.
– A czemu pytasz? Zbierasz kamienie?
– Nie, tak tylko…

Dziadek, kilka dni wcześniej orzekł sentencjonalnie:
– Nadzieja matka głupich
Teraz Zuzi się przypomniało.
– Dziadku a co to jest nadzieja?
-Yyyyy…Babciu, chodź pomóż
-Nadzieja? Nadzieja…
Matko kochana, filozof mi rośnie. Jak wytłumaczyć coś takiego?
Babcia zaczyna mętnie tłumaczyć o oczekiwaniach, o wierze, w to, że coś może się stać i naraz odkrycie:TADAM!
-To to samo co jag „hoppas”
-Aaaaaa! – i Zuzia zrozumiała.

 

– Patrz babciu! – pokazuje mi jak się wspina po siatce między zjeżdżalniami.
– O. Umiesz!
– A jak byłam mała to nie umiałam, prawda?
– Prawda.
– Bo ja musiałam poćwiczyć. Jak się ćwiczy to się można wszystkiego nauczyć.
No proszę, dziecko zrozumiało to, czego wielu dorosłych nie potrafi.
Mam najgenialniejszą na świecie wnuczkę.

Na koniec zagadka:
Kiedy jest dzień wnuczki?

A poniżej zapomniane zdjęcia z Kramfros

 


Widział kto, kiedy taki znak: uwaga na skutery śnieżne?

Wiem, wiem, prawie „załatwiłam” sobie aparat. Z bólu człowiek głupoty robi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s