Śnieg

Mamy zimę.
Plus…

Mamy zimę.
Plus – jest jaśniej.
Minus – jest brudniej.
Fakt: Tola kocha śnieg od pierwszego wejrzenia, miłością niezmierzoną.
Fakt2: Tola boi się pługów. Tak, nawet kiedy jest w domu.

Śniegu napadało dużo w ciągu ostatnich godzin, więc czekamy tylko aż eM wstanie i jedziemy. On na narty, Tola pomyszkować, ja połazić z aparatem.
A tymczasem rzeczywistość…

Zgłosiły się do mnie dwie osoby, którym trzeba najpierw zarejestrować, potem poksięgować. To dobra wiadomość.
Zła:mama chyba złamała nogę, wywieźli ją do szpitala w Biskupcu. Jej komórka padła, opiekunka inteligentnie zostawiła swój nr telefonu w maminej torebce licząc na to, że ktoś się domyśli. W związku z tym nie wiem co się dzieje. Oczywiście spróbuję zadzwonić dzisiaj, ale pomna sytuacji z lipca, już na zapas pytam: macie może kogoś znajomego w szpitalu w Biskupcu (warmińsko-mazurskie) kto zechciałby udzielić mi informacji o stanie matki?
I dlaczego do Biskupca?! Olsztyn jest dużo bliżej.
Za dwa tygodnie jadę do Polski, jak ja do tego Biskupca dojadę?

Uch…polska, trudna rzeczywistość.

Na pociesznie jeszcze kilka fotek sprzed trzech dni, kiedy pojechaliśmy na Kinnekulle.

Tola z miną a la Masza

a słońce już zachodziło

dzięki czemu świat nabrał zupełnie innego kolorytu

i na górze

 

i na dole

A wracając znowu uwieczniłam „moje” drzewo. Dąb Niesamowity

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s