Tola

Tola wkrótce skończy …

Tola wkrótce skończy 10 miesięcy.
Jest duża, grzbietem sięga mi do połowy uda, ma wielki łeb i grubaśne łapy. Jest trochę nieproporcjonalnie długa, berneńczyki są chyba bardziej kwadratowe, Tola jest prostokątna. Ma niezbyt długą sierść, pofalowaną, puszystą, miękką jak kocia, lekką, fruwającą wszędzie. Ani Sary, ani Kociej sierści nie znajdowałam np. w szufladach górnych. Toli sierść jest wszędzie i nie sposób tego opanować. Jeden dzień bez odkurzania i dom wygląda na zapuszczony. Może powinnam ją regularnie czesać?
Oczywiście umaszczenie Tola ma typowe dla berneńczyka. Białe skarpetki, krawat, czubek ogona i kufa. Od kufy do czoła przechodzi biała kreska, która przedzielona czarną kępką, zmienia się w białą plamkę. Kufa jest poznaczona czarnymi i brązowymi kropkami. Biel sięga do połowy warg, dalej jest brąz. Nad oczami brązowe plamki, jak brwi. Brązowe są też łapy przednie i tylne, brąz przechodzi też lekko na brzuch i klatkę piersiową. Pod ogonem ma brązowy krzyżyk, którego środek wyznacza odbyt.
Ogon jest lekko wygięty, Tola nosi go wysoko, jak chorągiewkę.
Charakter.
Na razie ma przydomek Wariatka, co mówi samo za siebie.
Jest postrzelona, trochę nieobliczalna, radosna i pełna miłości do wszystkich. Wystarczy jedno spojrzenie, słowo, gest a już kocha całym sercem, daje buziaki i przytulaski.
Jest też moim pierwszym psem, który ma swoje zdanie!
Jeśli na spacerze idziemy nie tam, gdzie ona chce to się kładzie i nie ma siły, która ją ruszy. Na szczęście łatwo ją oszukać. Jest czujna, ale nie szczekająca. O tym, że do bloku wchodzi ktoś obcy informuje jednym szczeknięciem lub warczeniem. Na pukanie czy dzwonek do drzwi reaguje radością. Na szczęście wyrażaną skakaniem i merdaniem ogona, a nie szczekaniem.
Generalnie jest cichym psem.
Uwielbia być w centrum zainteresowania. Ona i ludzkie stado dookoła sprawia, że traci głowę ze szczęścia, rzuca się na wszystkich z miłością, potrafi wtedy nawet dość boleśnie uszczypnąć zębami, co zdaje się jest jej sposobem na nadmiar uczuć. Jak dziecko, które ściska z całej siły, żeby pokazać jak mocno kocha.
Ulubione rzeczy to Toli to wszelkiej maści szmaty i papiery. Rwanie, szarpanie, tarmoszenie, żucie. Szmaty są pyszne, ale papier to przysmak! Szczególnie biały. Na spacerach trzeba pilnować i w porę wołać „fuj” bo inaczej pożarłaby wszystko białego co napotka na swojej drodze.
Tola uwielbia też gałęzie. Nawet najgrubszą potrafi rozgryźć w try miga.
Na spacerach uwielbia myszkować dookoła. Puszczona wolno znika w chaszczach, ale co chwilę wraca. Gdy stado się rozdzieli – Tola biega od jednego do drugiego i wydaje się być zaniepokojona tym faktem.
Uwielbia włazić na różne podwyższenia: ławki w parku, wielkie głazy, zwalone pnie. Lubi być wyżej, chyba ma to związek z łatwością obserwowania otoczenia.
Jest też nieco strachliwa. Boi się odkurzacza, nie przejdzie obok jeśli na ziemi, na jej drodze, leży kabel od odkurzacza. Boi się także mopa. Ciekawią ją duże maszyny, ale nie ma odwagi podejść bliżej niż na odległość kilku metrów. Myślę, że jej strachliwość bierze się ze słabej socjalizacji we wczesnym szczenięctwie. Tola, do czwartego miesiąca, wyrastała w psim raju. Ogromny wybieg, towarzystwo koni, kucyków, ptactwa domowego, yorka oraz mamy i taty. Teraz położony na osiedlu w lesie, gdzie poza mieszkańcami nikt nie przyjeżdżał. Miała spokój, wolność i przestrzeń. Ale za mało bodźców, za mało ludzi i obcowania z ludźmi. To sprawia, że jest trochę bojaźliwsza oraz trudniejsza w opanowaniu, tak sądzę.
Jest zazdrosna o Zuzię. Kiedy Zuzia jest u nas Toli największym dylematem jest: co zrobić, żeby Zuzia nie siedziała ani koło pańci, ani koło pańcia, czyli innymi słowy: jak sie rozdwoić, żeby odseparować Zuzię. Mimo zazdrości, Zuzia jest członkiem stada, tylko Tola spycha ją na najniższe miejsce hierarchi. Za jakiś czas zapewne się nauczy, że Zuzia jest wyżej od niej, ale póki co walczy o swój status na przykład kładąc się dokładnie w tym samym miejscu gdzie leży Zuzia (czyt.na Zuzi).
Generalnie pies jest kochany, zabawny i przytulny. Choć myśląc o dużym psie nie wzięliśmy pod uwagę tego, że fizycznie rośnie szybciej niż psychicznie. W związku z tym, że pies ma posturę psa dorosłego, a umysł szczeniaka są jeszcze czasem kłopoty z utrzymaniem jej w ryzach podczas spaceru po mieście.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s