Skucznaja pora

Ciemno, szaro, …

Ciemno, szaro, wietrznie.

Złotą, szwedzką jesień szlag w tym roku trafił. Na ostatnim spotkaniu w fotoklubie ludzie rozczarowanie, bo nikt nie zdążył się nacieszyć i „nafocić” szaleństwa barw. Było zielono, zielono, zielono a potem przyszły dwa bardzo zimne poranki i zrobiło się od razu łyso.
Wieje, leje, kapie, siąpi. Ciemno o poranku, szaro w południe, ciemno po południu. 
O siódmej jest jeszcze ciemno, o szóstej już ciemno.
Może to powód dla którego jakoś tak czarno na wszystko patrzę?
Szukam pracy bez przekonania. Czyli czytam ogłoszenia ale wyłącznie z przymusu. Wiecie, że od początku października w mojej okolicy pojawiły się TRZY ogłoszenia o pracę dla ekonomisty? Żadne nie dla mnie. Nie znam biegle ani  fińskiego ani angielskiego, nie mam doświadczenia w naliczaniu płac, nie mam dyplomu wyższej uczelni oraz nie znam żadnego z systemów wymienionych w anonsach.
Inne ogłoszenia do znudzenia powtarzają to samo: inżynier, nauczyciel, przedstawiciel handlowy. Już bym chyba z rozpaczy spróbowała tego pośrednictwa handlowego…ale prawo jazdy.
Mam poczucie, że Szwecja mnie nie lubi. I ja nie lubię jej. Coraz częściej mam uczucie, że trafiłam w jakiś świat przeniesiony rodem z 1984 Orwella.
Synek kazał mi przeczytać „Nowy, wspaniały świat” Huxley’a. Powiedział, że to jest obraz Szwecji. Przeczytam. Przeczytam jak tylko skończę oglądać The Good Wife.
Oglądam maniakalnie. A jak nie oglądam to i tak myślami jestem w serialu. Amerykańska mentalność jest jednak, przynajmniej dla mnie, naprawdę odległa. Tuwim kiedyś napisał „Co to jest sąd? To grupa ludzi orzekająca, która ze stron ma lepszego adwokata”. I jak oglądam ten serial, to myślę, że to kurczę jest prawda! Nie ma znaczenia czy jesteś winny czy nie. Ma znaczenie czy masz sprytnego adwokata.
I to ma być sprawiedliwość?
Dziwny ten świat…
W ogóle mam wrażenie, że ludzkość przechodzi coś co można nazwać „ewolucją wsteczną”. Nie macie wrażenia, że ludzkość cofa się w rozwoju mentalnym? Technologicznie idziemy naprzód w tempie zastraszającym a jednocześnie stajemy się coraz bardziej prymitywni.
Ta moda na tatuaże wszędzie. Latem masz wrażenie, że mieszkasz wśród dzikich.Starzy, młodzi. Ciała pokryte sinymi rysunkami, czasem z dodatkiem czerwieni lub zieleni. Jakbyś nagle zamieszkał wśród dzikich.  
Albo te kolczyki wszędzie. Idzie panna, z daleka wygląda jakby jej glut pod nosem wisiał, podchodzisz bliżej a to kolczyk w nosie. Albo te „przelotki” do kabli zamontowane w uszach…Fuuuuj!
Ludzie pierwotni tak siebie ozdabiali.
Kto dziś słucha prawdziwej muzyki? Prawdziwej czyli takiej, która składa się z więcej niż kilku powtarzających się nut. I którą aby zagrać, trzeba umieć grać. Ktoś dziś pisze taką muzykę? I pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno temu, zaledwie 300 lat temu, muzyka Beethovena czy Straussa to była muzyka uznawana za muzykę dość pospolita, pisaną dla mas. Na trzech nutach wyśpiewane trzy słowa powtarzane w kółko przez trzy minuty. Tuwim napisał jeszcze jedno „Radio to cudowny wynalazek: jeden ruch ręki i nic nie słychać”. Tylko co to jest tuwim, prawda? Czy da się to znaleźć w słowniku polsko-angielskim w google translate?
Nawet morderstwa się zmieniły. Dziś nikt nikogo nie morduje tak zwyczajnie, z potrzeby odebrania majątku czy zazdrości. Nikt nie używa wysublimowanej metody zbrodni jak trucizna czy pozorowany wypadek. Nie, dziś standardem jest maskara piłą mechaniczną. Media emitują sieczkę, przeznaczoną dla półgłówków. Dziesięć minut głupawego darcie ryja przeplatanego wybuchami śmiechu. A potem przerwa na reklamę. Samochody, telefony, proszki do prania oraz pożyczki. Czyli -wpompujemy w ludzi coraz więcej kasy, żeby mieli co wydawać, co konsumować.
Głupim społeczeństwem jest o wiele łatwiej rządzić. Tylko trzeba im co jakiś czas urządzić igrzyska. Nie ważne jakie, byle było dużo krwi.
Syn mi ostatnio oświadczył, że ma mi za złe, żem go nie wychowała na kretyna. Kretyn jest zawsze szczęśliwy byle tylko miał pełny brzuch i zabawkę pod ręką. Przeprosiłam go. Nie wiedziałam, że kiedykolwiek nadejdzie czas, gdy kretynizm będzie promowany i nagradzany.
Nie lubię tego świata. Najchętniej wyniosłabym się na jakąś prowincję…
No tak, zapomniałam. Przecież JESTEM na prowincji Europy. W Szwecji.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s