Powrót czyli klęska żywiołowa.

Samochód …

Samochód przeładowany, jęczał na każdej nierówności by 10km przed domem strzelić …solidnego focha. Jeszcze nie wiemy jak poważny i kosztowny jest to foch.
Kot, nie wiem z tęsknoty, czy innego powodu urządził sobie kuwetę w mojej sypialni.
Synek zapobiegawczo…zamknął drzwi, żeby smród nie rozniósł się po całym mieszkaniu.
Gdym w amoku ściągała śmierdzące warstwy z łóżek i niosła do pralni wdepnęłam w świeżo malowaną podłogę.
Przyszła gospodyni syna obstaje by ten się sprowadził przed 20/8 bo ona do jedzie do ojczyzny walczyć o własną emeryturę i nie przyjmuje do wiadomości faktu, że my nie mamy możliwości ani mobilnych ani finansowych na spełnienie jej życzenia.
Córka, która przed pięcioma dniami odzyskała córeczkę po trzech tygodniach wakacji w Polsce nęka nas telefonami zmierzającymi do wymuszenia na nas opieki nad wnuczką w ciągu najbliższych dni.
Cizia z Ośrodka zdrowia nie przysłała mi terminu spotkania z lekarzem, który miał ocenić stopień utraty zdrowia w mojej nodze.
Unionen, związek zawodowy któremu przez rok płaciłam haracz, łaskawie uznał moje prawo do zasiłku, ale na temat ilości dni i wysokości kwot wypowiada się tak, że zrezygnowałam z czytania ze zrozumieniem. Zamiast tego wysłałam list z pytaniem, czy naprawdę sądzą, że bezrobocie jest takie zabawne, że muszą robić wszystko by bezrobotnemu uprzykrzyć życie.
Partia wysłała mi list powitalny ze znaczkiem róży do wpięcia w klapę (to chyba w myśl odwiecznego komunistycznego rytuału „rączka, buźka, klapa, goździk”).
Mewy cholerne nadal mieszkają na dachu bloku, hodują własne młode a co za tym idzie atakują mieszkańców oraz drą japy jak wściekłe.
Kot mi schudł.
Operator wezwał mnie do zapłaty faktury, którą w zasadzie zapłaciłam. W zasadzie, bo przez pomyłkę  zapłaciłam dwa razy fakturę za maj, gdyż albowiem ta za czerwiec nie dotarła a ja tego nie zauważyłam. Mam niedopłatę w wysokości 13kr.
26/8 mam się stawić na mammografii.
Oraz zapłacić 250kr za rtg nogi, którego nie wzięłam na konsultację do Polski.
Do tego mam gości, których bym chciała miło przyjąć, ale wkurw na powyższe mi nie daje.
Yankie na start w Sztokholmie potrzebuje około 2 tys koron, których nie ma ani on ani ja. To znaczy ja mam mieć, jak A-kassa Unionen łaskawie wreszcie da mi to, na co płaciłam haracz. Ale nie wiem kiedy. A ja potrzebuję za tydzień. Więc wysłałam im mail z tekstem, że bezrobocie to wątpliwe szczęście i może zachcieliby mi łaskawie napisać jasno jak to wszystko funkcjonuje, bo to nie jest oczywiste dla kogoś kto dotąd pracował poza Szwecją i wyjaśnili dziwne zwroty, bo na razie to tylko wypełniam, wysyłam, dosyłam, poprawiam, a pieniędzy nie widać tak, jak nie widać jakiejkolwiek pomocy z ich strony w znalezieniu pracy, choć gdym się rejestrowała to czytałam obietnice, że pomagają ze wszystkim co związane z utartą pracy.
Bezczelny ubezpieczyciel, który zgubił mój wniosek o odszkodowanie za nogę przysłał kolejną fakturę. Chyba pójdę im powiedzieć, że jako że nie czuję się specjalnie bezpieczna z kimś kto lekko traktuje moje sprawy, to nie jestem pewna czy chcę być nadal ich klientem.
Czy wspomniałam, że po moim mailu „kiedy do cholery zajmiecie się moją sprawą” miałam dwa telefony od różnych panów oraz dwa maile od różnych pań. Żadne z nich nie wiedziało o poprzednikach…

Kotłuje mi się i nie mogę zasnąć.
Chyba najchętniej bym się upiła. Gdybym piła. I miała zdrowie.

Nie. Proszę mnie nie przytulać, cholera! Najlepiej odsunąć się bo pogryzę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s