Czy co

Mam chyba syndrom …

Mam chyba syndrom pokolonijny czy co…
Wczoraj przespalam cale popoludnie.
Przdwczoraj po prostu wyszlam z pokoju gdy Regina z moim mezem zaczeli rozmawiac o Ukrainie i spierac sie czyj to jest koniec: Rosji, Putina czy Ukrainy… 
Gadali tak dobra chwile a ja poczulam, ze dluzej nie zniose tego bicia piany  nawet za cene uznania mnie za niegrzeczna. 
W pracy, u pilkarzy tez zapal mnie opuscil. Robie co musze, tak dobrze jak powinnam tylko zapalu w tym nie ma. Po co?
Na Kupa jestem chyba skazana do smierci…nawet plan przyjscia do innego sklepu nie wypalil bo tam mi proponuja 7 godzin tygodniowo a tu mam 9. Nie stac mnie teraz na zmniejszanie dochodow.
Ofert pracy po prostu nie ma.
Od poczatku marca wyslalam 5 podan. Tylko na jedno dostalam odpowiedz ” Niestety, ale stanowisko jest juz obsadzone. Powodzenia w dalszym szukaniu”.
Ci, ktorych pytam o pomoc, usmiechaja i zapewniaja, ze tak oczywiscie, ale w tej samej chwili cofaja sie lekko i krzyzuja rece.
Umiesz liczyc? Licz na siebie.

Chyba brak mi motywacji. 

I o.  

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s