Siąść i płakać

Chyba mam jakiś …

Chyba mam jakiś okres.
Zmiana czasu rozdrażniła mnie do czerwoności. Chodzę zmęczona, źle śpię, źle funkcjonuję, drobiazgi sprawiają, że wybucham gniewem, łzy są na podorędziu, wszystko leci z rąk, a proste dotąd i lubiane obowiązki służbowe zdają się pracą godną Syzyfa ( nie mówię o Kupie).
Dziś dodatkowo, chyba w ramach bardzo mało śmiesznego żartu primaaprilisowego, dostałam moje rozliczenie z podatku na którym widnieje, że mam dopłacić ni mniej ni więcej jak 9784kr.
Tylko. Co odpowiada mojej miesięcznej pensji.

Jasne, winny się znajdzie, powie o, przepraszam…A ja mam teraz, właśnie teraz wyjąć te tysiączki z kieszeni.

I tylko nie mówcie mi, że mam się cieszyć, bo mam dochody bo te dochody właśnie się, k..! kończą! A wydatki zaczynają mi się spiętrzać. A nie wiem co będzie za 3 miesiące.

!@#$!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s