Przed wyjściem

…O Boże!
Żeby…

…O Boże!
Żeby mi się choć w połowie chciało tak jak mi się nie chce!
Ale słowo się rzekło – choć(tak!) cielę do obórki.

No to idę. Ale żebyście wiedzieli: to nie jest mój najlepszy dzień.
I ludzie mi nie sprzyjają.
Rano nazwano mnie kärring (baba, stara baba).
Oraz koleżanka Monika wyraziła swoje uznanie ku mojej osobie słowami nadzwyczaj delikatnymi.
No za matkę, w tym wieku to bym cię nie chciała mieć.
Więc się nie zdziwię jak powita mnie mur milczenia i spojrzenia innych klubowiczów po sobie nawzajem. Oraz, że nie załapię o czy mowa.

Ale idę! Ide, żeby nie było…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s