Przeżyliśmy

ale to co teraz …

ale to co teraz wiedziemy trudno nazwać życiem. Skupiamy się na oddychaniu. Li i jedynie. Dosłownie.
Zaraza sponiewierała nas srodze, praktycznie cały tydzień nie daliśmy rady wstać w łóżka. Mąż odgrywał twardziela, we wtorek poszedł do pracy, w środę też…żeby wrócić do domu o 9 rano…
Ja się we czwartek na siłę powlokłam do piłkarzy, pilna robota mnie pognała, ale skutki tej pracy będę poprawiać jutro.
Kaszlemy oboje rozdzierająco. Ja dodatkowo mam jeszcze katar. Taki bardziej zatokowy, jak to zwykle u mnie po katarze. Nie mówcie do mnie o pójściu do lekarza, bo umrę ze śmiechem i przy okazji czyniącego propozycję uśmiercę.
Szwedzi na katar z zatok znają jeden lek – spray z kortyzonem. Zapewniają, że jest skuteczny…po co najmniej trzech tygodniach ciągłego stosowania. (Na złożoną po raz kolejny propozycję skorzystania z tego specyfiku tylko dlatego nie wybucham śmiechem, że zaciskam zęby ze złości).  Jako alternatywę mam
– nabrać wody jedną dziurką a drugą wypuścić
– stosować wszelkie inne metody medycyny ludowej
– udać się do rumuńskiej szeptuchy ale ostatecznie może być i białostocka.
Wszystkie te metody są równie skuteczne.

Wynalazku ibuprom zatoki szwedzi jeszcze nie odkryli.
W związku z tym smarkam, ciągam nosem, charczę, kaszlę, walczę o oddech oraz zużywam kolejną paczkę Kleenexów. Dzięki Bogu, że Szwedzi mają choć Kleenexy! Chusteczki higieniczne tak miękkie,  że mimo stosowania ich od tygodnia jeszcze mam nos a nie krwawą ranę.
Czuję się permanentnie niedotleniona co skutkuje bólem głowy i notorycznym zmęczeniem. Pogoda po słonecznej zrobiła się mokra i nieprzyjemna.
Ale kiedyś to w końcu minie, prawda? Każdy katar, nawet najgęstszy kiedyś się kończy. Obym tylko po drodze nie wydmuchała mózgu …

Odezwę się jak będę miała siłę. Także do tych, którym wiszę jakiegoś maila…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s