Zuzia i my. Oraz zaraza

Weszłam, rozejrzałam …

Weszłam, rozejrzałam się za ochraniaczami na buty i już nie zdążyłam ich założyć bo po podłodze zatupotały małe stópki i w drzwiach stanęła mała figurka odziana w kolorową sukienkę. Pół sekundy później małe rączki oplatały mą szyję, a małe nóżki mą talie (No, dobra, miejsca, gdzie inni mają talię)
Znad mojego ramienia wykrzykiwała radośnie do pani, która pojawiła się w szatni z tyłu z nią.
– Mormor komit! Mormor! Titta! (Babcia przyszła! Babcia! Patrz!)

A jeszcze kilka dni temu było mi przykro bo Zuzia mówiła, że „nie jubim babi”. Lubi, lubi jak widać. Tylko babi przegrywa w konkurencji z dziadziem. W konkurencji z dziadziem przegrywa każdy. Tata i mamuś zwłaszcza.
Miałam pierwszą okazję posłuchać szwedzkiego mojej wnuczki. Jest lepszy niż polski! Ale dzieciak przeskakuje z języka na język bez zastanowienia.
W szwedzkim właściwie jedyne co zdaje się nieprawidłowe to wymowa głoski R. Po polsku jest dużo gorzej. Przede wszystkim masa błędów gramatycznych.
– Tata kupiła.
– Mamuś kupił. (no, w tym wypadku to wydaje się logiczne).
– To ja mówim.
– Titi siame (takie same)
– To ja byłem.
– Ja ciem otak

Ale to nic nie szkodzi. Latem, mam nadzieję, tata znowu zabierze ją na trochę do Polski. Pobędzie wśród sióstr ciotecznych, posłucha polskiego naokoło i znowu przyjedzie z buzią pełną polskiego.
Na razie zachwycam się, że jej szwedzki jest lepszy od mojego.

A mnie dopadła zaraz. Pierwszy raz w życiu odebrało mi głos, kaszel wywołuje ból w piersiach, gorączka zbijana lekami wraca regularnie co 6 godzin. Więc na zmianę leży i telepię się pod pod kołdrą i kocem a godzinę później czuję się jak w saunie i spływam potem. Wczoraj umieraliśmy jeszcze oboje. Mąż przywlókł zarazę z pracy kilka dni temu. Na tyle zjadliwą, że dzień po nim zapadłam na zarazę ja.

Nie mogę czytać, bo oczy bolą. Filmów też nie mogę oglądać bo wszystkie mam z napisami.
Więc leżę.

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s