Nie czytac przy jedzeniu!

Rano wyslalam do meza…

Rano wyslalam do meza smsa o ekscytujacej trsci „Kocio zrobil kupe! Co prawda wielkosci groszku…”
Sensacja! Do pracy sie niemal spoznilam, bo czekalam na rezultat jego ciezkiej pracy w kuwecie wczesnym rankiem.

Bo Kocio 4 dni na tabletkach przeciwymiotnych. Prawie nie jadl, do miski trzeba bylo go wolac, a i to potrafil powachac i nawet nie polizac jedzenia a jak sie zdecydowal jesc to i tak zostawial polowe choc nakaladalm mu porcje wielkosci lyzeczki od herbaty. Nie wymiotowal ale i nie zalatwial sie. Siakal tylko. 
Od dwoch dni Kocio sie ozywil, mowilam: zaczal sie interesowac jedzeniem, probowal nawet sobie cos upolowac, choc to nie oznaczalo checi do konsumpcji. Ale wczoraj juz wyraznie sie domagal jedzenia, miska wylizana do czysta, Kocio w pozie wyczekujacej przy misce albo na srodku kuchni (wiadomo, nie tylko pies im wiekszy tym bardziej w przejsciu). 
Poglaskany po brzuszku rozkladal sie na grzbiecie, wystawial brzuszek, co wyraznie swiadczylo, ze jeszcze calkiem zdrow nie jest. Normalnie gotow byl odgryzc reke siegajaca do jego brzuszka.

Wiec obserwowalismy Kocia z niepokojem, dopytawali wzajemnie czy moze cos…?
Zamiast Whiskasa Kocio dostawal te maluskie Sheba puszeczki, jadl, choc bez entuzjamu, dietetyczne jedzonko majac w pogardzie.

A dzis! Eureka! Wieczorem zezarl cala, 100g Sheba puszke, a rano warowal przy misce. Zjadl lyzke Whiskasa, chcial jeszcze dalam dietetyczne…i pozarl!
To moze juz mozna odtrabic larum i uznac, ze Kocio bedzie zdrowy ?

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s