Przydługi wpis o Interpolu, Zuzi i firewallu

W piątek, zupełnie …

W piątek, zupełnie niespodziewanie w pracy zmaterializował się Christer i skutecznie zorganizował mi całe 4 godziny.  Gdzieś w środku zamieszania pojawił się mój mąż z dziwnym wyrazem twarzy.
Od razu wiedziałam, że coś się stało.
Christer coś mi tłumaczył, coś pokazywał, razem przygotowywaliśmy opis zdjęcia drużyny dziewcząt dyskutując przy tym o pisowni niemal każdego nazwiska.
Szwedzki odpowiednik polskiego Malinowskiego to Gustavsson. Ale czasem może być Gustafsson. Może też być Gustafson lub Gustavson. I tak około dwudziestu nazwisk. Najlepsze było to, że jedna z dziewczyn jest mężatką. Matka nazywa się Gustavsson. Mąż nazywa się Gustafsson. Nie wiemy czy dziewczyna używa nazwiska rodowego czy po mężu. 
Sami rozumiecie, że mogło to być nieco skomplikowane i zajmujące.
Kiedy wreszcie udało mi się skłonić Christera by zajął się na chwilę czymś innym, mogłam na moment skupić uwagę na mężu.
– Policja zablokowała mi komputer – wypalił. Usiłował mi opowiedzieć co i jak, ale nie bardzo go rozumiałam. Zrozumiałam tylko, że musi zapłacić jakiś mandat.
Chwilę tylko pogadaliśmy, bo jednak byłam w pracy i nie wypadało zajmować się czymś innym niż tym, za co mi tam płacą.
Mąż oddalił się do domu, ja do Christera. Problemy odłożyłam na bok, a przynajmniej starałam się. Skupiłam uwagę na pracy, mój osobisty firewall zadziałał jak należy, odciął mnie od uczuć, co nie znaczy, że je wyłączył. Około czwartej Christer zajął się czymś innym dzięki czemu całkiem spokojnie łyknęłam iprenu podwójną dawkę, bo napięcie zawsze gromadzi mi się w głowie i jeszcze sposobu na to nie znalazłam.
W perspektywie miałam wieczór i noc z Zuzią. Plus naturalnie rozrywkę z komputerem męża.
Tu będzie dygresja.
Mój mąż ma niesamowity zmysł techniczny – to wiedzą chyba wszyscy. Nie darmo swego czasu tytułowaliśmy go McGyver. Rozebrać i zmontować  na powrót silnik samochodu? Proszę bardzo! Naprawić czajnik? Zrobić na potrzeby pracy urządzenie ułatwiające transport ciężkiego materiału żeby nie trzeba było tego ciągnąć siłą własnych mięśni ? Nie ma sprawy, jest zabawa.
I w tym nagle zagadka: jakim cudem tak uzdolniony człowiek nie jest w stanie pojąć zasad funkcjonowania komputera ? Mimo wielokrotnego tłumaczenia pewnych spraw wciąż potrafi mnie zadziwić. Jak np. wtedy gdy dziwił się, że w jego poczcie e-mail nie ma pewnej wiadomości. A była…Wzięty na spytki powiedział, że no tak, usunął, ale  tylko w telefonie!
Mimo to używa komputera systematycznie. Ogląda wiadomości i…nie tylko.
No dobra, przyznajcie się. Kto z was nigdy ale to nigdy nie wchodził na strony dla dorosłych, albo nigdy nie ściągnął filmu/muzyki/programu z nielegalnego źródła ? Ten może rzucić we mnie kamieniem. No więc mój mąż też nie jest święty*.
I oto wieczorem, po dokonanym wykroczeniu ekran jego komputera został zasłonięty planszą.
W tle napis INTERPOL. Zdjęcia szwedzkiego króla, szwedzkiego policjanta w mundurze. I Złowrogi tekst po szwedzku. Nasze IP i imię męża 
Że w związku z tym, że dokonał czynu niedozwolonego, wg paragrafu jakiegoś tam, za cyberprzestepstwo polegające na przeglądaniu lub rozprzestrzenianiu treści niedozwolonych został obłożony karą w wysokości 1000koron szwedzkich. Karę ma wpłacić w ciągu 48 godzin poprzez wykupienie specjalnego vouchera i przepisanie kodu. Wtedy komputer zostanie odblokowany. Jeśli nie zrobi tego w ciągu 48 godz zostanie postawiony w stan oskarżenia, a karą sądową za takie przestępstwo jest ileś tam lat więzienia oraz grzywna nawet do 2,5 mln koron…
Czytałam to i ogłuszało mnie coraz bardziej. Strach…Przerażenie…Więc to aż tak?
…a po domu kręciła się Zuzia. Chciała uwagi, obiecaliśmy jej wyjazd do Małpiego Gaju,  trzeba było wziąć coś do zjedzenia, do picia, skarpetki na zmianę, coś tam jeszcze, odpowiedzieć na sto i jeden pytań „cio to? Ty nie masz? Cio to było?”.

Jedyne co mogłam to z konta, na którym trzymałam zaskórniaki na wyjazd do Polski przelałam ów tysiąc i po drodze do małpiego gaju zamieniłam na papierek przypominający zwykły paragon lub doładowanie telefoniczne.
W małpim gaju normalnie: wspinaczka, zjeżdżanie, wspinaczka, strzelanie, wspinaczka, skakanie, wspinaczka, picie…Znów ani chwili czasu.
Ale w samochodzie, gdy nieco zmęczony maluch przycichł na chwilę pomyślałam…nie samo mi się pomyślało. Że kurczę, to łatwy sposób wyłudzenia pieniędzy byłby, gdyby tak np. jakiś wirus się zainstalował i zamiast skasować dane, bo prostu by je zablokował.
Myśl mignęła i została odgoniona jako niedorzeczna…
– Trzeba wpisać ten kod – stresował się mąż. – Wpiszesz ? Bo żebym nic nie pokręcił, a to nie wolno się pomylić więcej niż 3 razy…
– Może to oszustwo jakieś – bąknęłam do męża gdzieś pomiędzy Zuzinym  ”cie do kota„ a  „babi oś tes” 
Ale jeszcze Zuzi dać kolację, umyć, ułożyć do snu, ukołysać, bajki opowiedzieć, poprzytulać, pokulać się z nią razem na łóżku…A z tyłu głowy coraz nachalniejsza myśl : sprawdź w internecie czy  to jednak nie jakiś podstęp, sprawdź, sprawdź, sprawdź…
Dusza księgowej znaczy: kiedy trzeba wydać pieniądze na coś na co się nie ma ochoty, dusza się odzywa i nakazuje sprawdzenie kilkukrotne czy na pewno nie da się tego uniknąć.
Wreszcie dziecko zasnęło.
– Daj ten kwit, najpierw poczytam o co chodzi z tym Paysafecard, bo pierwszy raz o czymś takim słyszę. Z tym Uksh też nie zetknęłam się nigdy. – rzekłam. Przysiadłam na kanapie. Wzięłam wart tysiąc koron świstek.  Rzuciłam okiem raz. Potem drugi. A tam, na samym dole jak wół „ Jeśli masz zablokowany komputer i zostałeś poproszony o dokonanie wpłaty za naszym pośrednictwem to zadzwoń pod numer xxxxxx bo to jest wirus”
Niedowierzając, we własnym komputerze wpisałam hasło „blokada komputera przez Interpol” . Wyskoczyły mi linki. Wirus. Wirus. Bardzo złośliwy wirus. Opisy jak sobie z tym poradzić, wszystkie brzmiące jak chińszczyzna.
Zadzwoniłam pod numer z kwitka. Odezwała się kobieta. Po angielsku. Wydukałam pytanie czy mogłabym mówić z kimś po szwedzku. Albo po polsku. Jutro czyli w sobotę.
Dobra, zgłoszę zawiadomienie o próbie przestępstwa, po to zapewne mam dzwonić. Komputer jakoś tam odblokujemy. Ale kurde tysiąca koron szkoda! Choć i tak satysfakcja, że nie dałam naciągaczom. Szukałam na co można zużyć środki z paysafecard. Na nic! To znaczy na nic czego ja bym używała. Nie gram, nie wypożyczam filmów, nie używam pudełek na dane, nie dzwonię ze skype, nie randkuję…
Ciśnienie odpuściło czego efektem był znów ból głowy oraz kłopot z zaśnięciem i wybudzanie się z drgawkami co kilkanaście minut.
Poranna Zuzia jest najsłodszym dzieciakiem na świecie. Mimo zmęczenia i napięcia. Mąż poszedł do pracy a ja miałam ją do południa tylko dla siebie. Wspólne śniadanie, potem spacer w jesiennym słońcu, wspólne kupowanie rękawiczek i walka przy wieszaku z obrzydliwymi cekinowo-tiulowo-różowymi balerinkami.  Na szczęście zadzwonił Zuzi ojciec, że już jest.
Gdy po południu zadzwoniłam raz jeszcze połączono mnie z panem mówiącym po polsku. Poprosił o adres mailowy i wysłał informację co zrobić, żeby całą kwotę otrzymać z powrotem. Co skrupulatnie wypełniłam.
Pieniądze mają do mnie wrócić za jakieś 2-3 tygodnie. Czyli już po powrocie z Polski, niestety. Trudno, będę uboższa albo się zapożyczę u syna.
Wieczór z Litwinami na Festiwalu Światła.
Potem niedziela znowu z Zuzią.
Wreszcie wieczorem w niedzielę udało nam się uruchomić tryb awaryjny w komputerze męża i zrobić przywracanie systemu, niestety bez kopii zapasowej, więc to co było tam zgromadzone poszło w cyberprzestrzeń. Na szczęście większość filmów z Zuzią jest już zarchiwizowana. Przepadły filmy tegoroczne z moją mamą i Krakowiakami, ale mamy zdjęcia, bo te są u mnie.

Za najbliższe pieniądze kupuję porządnego antywirusa. To 1.
2. Kupuję twardy dysk do starego komputera Yankiego. Komputer będzie służył tylko do archwizacji oraz do obsługi kont bankowych – będzie podłączany tylko na czas zrobienia opłat.

3. Zuzia jest już bardzo duża!

4. Jak zamienić osobistego firewalla na normalne odczuwanie emocji, może nie skutkowałoby to bólem głowy?

 

 

 

 

*ja też nie



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s