Jak umilic jesienne wieczory sobie i najblizszym – poradnik

<br …


Zbliża się jesień. Wieczory stopniowo stają się coraz dłuższe i dłuższe. Wydłużanie sie wieczorów niesie ze sobą zamieranie aktywności skierowanej na zewnątrz co skutkuje obowiązkowym zacieśnianiem więzów rodzinnych oraz integrowaniem się z najukochańszymi najbliższymi. Tu i teraz musimy powiedziec to sobie szczerze: obowiązek ten często bywa z lekka uciazliwy żeby nie powiedzieć, nie bójmy się tego słowa, UPIERDLIWY.
Kochani najbliżsi bowiem widząc MATKĘ lub ŻONE udomowioną, spoczywającą na kanapie z nie daj boże lekturą w reku generują dziwne żądania a to domagając sie oabiadu a to pełnienia obowiązków małżeńskich. 
Aby skutecznie odeprzeć ich wygórowane zachcianki należy sobie zorganizować odpowiednie zajęcia, które nachalnym domownikom wybija z głowy powyższe pomysły.
Dziś prezentujemy jeden z nich.
Aby móc wykonać nasze zadanie nalezy się zaopatrzeć w kilka motków wełny lub jeszcze lepiej w kilka egzemplarzy firan skłądających się wyłącznie z frędzelków. Firany, uprzednio związawszy je w grube supły, wkładamy wszystkie razem do siatkowego woreczka a nastepnie do pralki w celu uprania. UWAGA! Broń Boże nastawić pranie delikatne, ręczne, bez wirowania! To popsuje całe zamierzenie i nastepna taka okazja przytrafi się dopiero jak firany pokryja się kurzem. Prać na zwykłym programie, który koniecznie zawiera w sobie porządne wirowanie. Jeśli na wyposażeniu naszej pralni mamy wirówkę, nie pomińmy bron boże tego punku programu.
Wyprane i porządnie odwirowane, następnie wysuszone w suszarce bębnowej firanki – frędzelki zapewnia nam wolne od rodziny wieczory w ciagu najbliżych dni (Ilość dni zależna jest od ilości upranych sztuk).
I tu dochodzimy do gwoździa naszego programu.
W najbliższe, spokojne, leniwe popołudnie, wyciągnij droga czytelniczko skłębiny i poplątany kłąb w celu przywrócenia mu formy użytkowej. Rozłóż to sobie na kolanach i zacznij pieczołowicie oddzielac po jednej nitce frędzla od innych. Kiedy mąż zainteresowany twoja przedłużającą się nieobecnością w części wspólnej mieszkania zajdzie do ciebie wskazane jest nerwowe pociaganie za nitki. Tysięce małych węzełków zacisną sie bowiem o wiele mocniej a ty w bonusie otrzymasz dodatkowe chwile błogiego sam na sam ze sobą. 
Kiedy mąż ze współczuciem zaoferuje ci pomoc, odrzuc ją godnie i z charakterem, mówiąc, że to lubisz. 
Spędź nad kłebowiskiem odpowiednia ilość czasu. Wreszcie ukorz się i poproś męża o pomoc w powieszeniu ustrojstwa. Dzięlki temu spełni się jako heros ratujący ci życie a przy okazji będzie miał okazję podziwiac twoje na wpół obłąkane spojrzenie, które skutecznie wybije mu z głowy pomysły na temat integracji małżeńskiej. 
Kiedy wreszcie uda ci się z kłebowiska wyplątac pierwszą firanke możesz iść spać.
Nie martw się, że to już koniec – przed tobą jeszcze kolejne cudowne, pełne błogiego spokoju wieczory. Wszak nie jedna firanka w kłębie.

PS. Dla poprawienia efektu można uzyc firanek-frędzelek z koralikami.
W celu wydłużenia efektu splątania, można na przykład użyć kota, który skutecznie zajmie się rozplątanymi nitkami podczas Twojej niobecności w domu tak, że natychmiast po powrocie robote możesz zaczynac od nowa.

Powodzenia

Wasza Ciotka Katarzyna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s