By starzec sie nie doroslejac

Ola trzymal mnie dzis…

Ola trzymal mnie dzis znow za raczke. A potem trzeba bylo wrocic na ziemie. Zaplacic.  Wpisac zaplate do zoltej ksiazeczki, zeby nie zplacic w roku wiecej niz 1100kr za pomoc medyczna.
– Jaki to dzis dzien mamy? -zapytal Ola i zerknal w kalendarz.
-27 – oswiadczyl i jeszcze napisal.
-27 ? -zdziwilam sie.
Ze wtorek to wiadomo. Bo Zuzia miala wczoraj przyjechac, a dzis do Oli mialam, a zawsze do niego we wtorkowe poranki. Ale, ze 27, to nie-e…

Z tej okazji zycze sobie zapominac coraz czesciej o tej dacie. Zapominac o wieku, o tym, ze pora bylaby wydoroslec i spowazniec, ze matka dzieciom doroslym jestem i babcia wnuczce, ze cos tam mi nie przystoi a na cos jestem za stara.
Zycze sobie teraz, jutro i na zawsze nie wydoroslec, nie spowazniec, nie byc nigdy za stara na to na co mam ochote i nigdy nie uwierzyc w to, ze z racji wieku czegos mi nie wypada robic.

Oraz wytrwac w aktualnym systemie odzywiania i ruszania sie, zeby na przyszly rok o tej porze miec choc kilka kilogramow mniej. 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s