Dobra robota!

Odwodnik mnie zawsze …

Odwodnik mnie zawsze ochrzania, że samej siebie nie doceniam. Poniekąd ma rację, bo we mnie tkwi przekonanie, że to co umiem jest łatwe, każdy głupi to potrafi i funta kłaków to niewarte.
Kilka dni temu Roland-Dobroczyńca zapytał mojego męża czy mogłabym im pomóc w rozmowie z jedną polską firmą. Z mieszanymi uczuciami powiedziałam, że spróbuję.
I dziś był ten dzień.
Pośredniczyłam w rozmowie pomiędzy dwoma panami.  
Dwa razy tylko poprosiłam Szweda o wyjaśnienie co ma na myśli. Nie miałam większych kłopotów z przetłumaczeniem z polskiego! 
Tak, na pewno były w moich wypowiedziach błędy gramatyczne: niewłaściwy szyk zdania, używanie zaimka den do rzeczownika rodzaju et…
Rozmawiałam w dwóch językach, a tylko ten kto na co dzień to robi, wie, że to bywa trudne  tak błyskawicznie przechodzić z języka na język.
Więc jestem z siebie bardzo zadowolona. 
Nie wiem jak Panowie…
Ale nie będę się nad tym zastanawiać. Wiem, że dostali informacje o jakie im chodziło, więc nie mają powodu do niezadowolenia, nawet jeśli forma było niedoskonała.

Więc pękam z dumy. I mówię „Dobra robota, Kat”.
I nie dam sobie popsuć tego wrażenia faktem, że Bucek – szef sklepu, w którym sprzątam palcem mi dziś pokazał, gdzie mam poprawić.  Nie, nie, nie.

O pracy, wyzwaniach każdego dnia będzie kiedy indziej. Mam nadzieję, że równie optymistycznie.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s