To głupota…

że tytuł notki …

że tytuł notki wymagany jest na wstępie. A skąd ja mam wiedzieć o czym będę pisać i dokąd zaprowadzą mnie meandry mojego umysłu ?

Na wstępie to chciałam o tym, że okropnie, ale to okropnie nie mam czasu. A nawet jak mam to jestem tak zmęczona, że połowy z tego na co miałabym nie robię, bo nie mam siły. Ale dni są naprawdę intensywne.
Sprzątanie.
W tym tygodniu zastępowałam  chorego kolegę i latałam do Kupa (Coop) dwa razy dziennie. Raz rano, na zwykłe sprzątanie, i raz po południu na sprzątanie w piekarni i stołówce.  Z tego powodu popołudnia miałam rozszarpane na kawałki i uczucie, że już tak długo latam do tej pracy bez odpoczynku, że tydzień chyba trwa ruski miesiąc.
Ale – nabrałam dystansu do zajęcia. Praca, to praca, daje pieniądze i parę innych rzeczy jak referencje i inne spojrzenie na wiele spraw. A prócz tego przypomniała mi się piosenka Elektrycznych Gitar, która może nie jest jeszcze moim motto zyciowym, ale na pewno ideałem do którego chcę dążyć. Filmu z piosenką nie będzie bo coś mi się porobiło i nie wiem jak to zrobić. Ale będzie tekst, z głowy.

Przewróciło się niech leży
cały luksus polega na tym
że nie muszę go podnosić
będę się potykał czasem
będę się czasem potykał
ale kiedyś się wezmę…
itd.

Regina piosenki nie zna i chyba muszę ją nauczyć. W chwilach stresu, gdy ktoś znów się poskarży na brak papieru lub nie włożony worek – będziemy sobie śpiewać to powyższe. No i jeszcze jest :
Byłem w Rio, byłem Bajo (??)
miałem bilet na Hawajo
Byłem na wsi, byłem w mieście
byłem nawet w Budapeszcie
Wszystko chuj!
O ja wam mówię
Wszystko chuj! O!

Dziś się cieszę bo nie mam sprzątania piekarni i nie mam zajęć na tak zwanym Folkuniversitet.
O Folkuniversitet to jest to o czym warto powiedzieć.
I żeby nie było to ja na wstępie pragnę zaznaczyć, że wdzięczna jestem szwedzkiemu systemowi, że mi ten rozwój gwarantuje, szkoda tylko, że nie uwzględnia w tej gwarancji mojego poziomu umysłowego.
Poniedziałek. W sali około  20 dorosłych osób. Przed nami wykładowca. Na tablicy temat: Zdrowie mentalne.
Co to takiego? Od czego zależy? Czy ma wpływ na zdrowie fizyczne?
Wykładowca się gimnastykuje, żeby ludzi rozruszać, ale…oni naprawdę nie mają na ten temat nic do powiedzenia. Albo ich nie interesuje.
dwie godziny właściwie trwa wymiana myśli między mną a wykładowcą. Niektórzy to notują!
Wtorek. Piszemy CV.
Chciałam sobie pójść do innej sali i strwonić czas na, na przykład, rejestrowaniu się na stronach różnych firm rekrutacyjnych. Wykładowca zachęcił mnie do zostania tekstem, że zawsze można się czegoś nowego dowiedzieć. Zostałam. Oni szczegółowo omawiali co w którym miejscu CV wpisać (a jak mam kurs to w Wykształecenie czy gdzie indziej? A jak uprawiam przydomowy ogródek to moge to wpisać jako doświadczenie zawodowe?)
Ja zmieniłam layout mojego CV.
Na koniec wykładowca (dziewusia na oko 27 lat) pochwalił swoje zajęcia, że proszę, jednak coś nowego się nauczyłaś.
Środa. Tłumaczymy ogłoszenia o pracę.
No! Tu się nie popiszę, przy Szwedach nie błysnę wiedzą.
Najpierw dowiaduję się co naprawdę oznacza słówka „driven” i że „elastiskt” to można powiedziec o  ubraniu, no, ewentualnie o gimnastyku. Achaaa…no w końcu coś pouczającego.
Ale… Dwudziestu…no dobra , osiemnastu rodowitych Szwedów (Jussi jest Finem, choć wyrosłym na szwedzkiej glebie no i ja) i muszą mieć wytłumaczone, co tak naprawdę oznaczają słowa w ogłoszeniu. Czego w tym ogłoszeniu nie ma, a jest ważne i dlaczego tego nie ma. Siedzą jak na tureckim kazaniu. Półgodzinna dyskusja w grupach – co oznacza 5 pojęć. Potem spisujemy to na tablicy. Znów widzę, że są tacy co to notują.
Czwartek. Piszemy list motywacyjny czyli Personlig brev.
Znowu w punktach co taki list ma zawierać.
Znów czuję się …najmądrzejsza w całej wsi.
Nawet bariera językowa nie jest w stanie zmniejszyć poziomu mojej wiedzy ogólnej. Myślę sobie, że wpadam w grzech pychy, że to niebezpieczne, bo uznam, że wszystkie rozumy pozjadałam. Aaaaale oni naprawdę nic nie wiedzą. Znają tylko swoje własne podwórko, niczym się nie interesują poza Melodifestivalen i samochodami. No i jeszcze niektórzy bandy. Żadnej wiedzy o otaczającym świecie…Nie znają wróbla, który jest tu tak powszechny jak w Polsce, gubią się w geografii własnego kraju, mają problem z pisownią we własnym języku…
Myślę sobie: taka specyficzna grupa mi się trafiła czy taki jest ogół ?

 

Wreszcie czwartek, wreszcie ostatni dzień tego „rozwoju”. Po południu zabieramy Zuzię i na basen.
Zuzia od jakiegoś czasu mówi o sobie. Nazywa siebie „Dziudzia”. To jej wersja imienia. Najczęściej używane w kontekście : „Nie! Dziudzia!”
Znaczy -sama. Sama buty, szalik, „czapki”. Sama pójdzie. Sama będzie pływać, bo odkryła pływaczki. Zobaczyła u innego dziecka i zażądała. A teraz z pływaczkami pcha się tam, gdzie głęboko, i nie trzymaj mnie babciu, dziadku też nie, ja sama, sama, tylko ten palec mi pożycz na chwilkę…Trzyma się kurczowo mojego palca, i usiłuje iść, mając do dna kilka centymetrów. Chybie się na wodzie, łapie trochę wody buzią i nosem, kaszle i zaśmiewa się do rozpuku, piszczy z uciechy jak dziadzio nurkuje i łapie ją za nogę, śpiewa razem z babcią o rekinach. Po szwedzku
Aaaa, piosenka o rekinach po polsku idzie tak.

Była sobie dziewczyna.
Był sobie chłopak.
Wypływają w morze.
I dalej w morze.
I wtedy przybywają rekiny, rekiny, rekinyyyy
I tata rekin
I mama rekin
i babcia rekin
I Mimmi rekin.
One chcą rąk
One chcą nóg
One chcą ciał
I wtedy idzie kreeeew… 

Cudne, prawda ?

Oryginału można posłuchać TU:
http://www.youtube.com/watch?v=qfrcMCKoXGA

O 19, po trzech godzinach w wodzie siłą i przemocą wyciągnęliśmy pomarszczoną i lekko zsiniałą Zuzię z wody.
Dzięki ci Boże, za tego kto wymyślił zabawki w szatni.

No. I sami powiedzcie. Czy ja mam kiedy potestować nowy aparat ? 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s