Jaka tam zima! skoro jak majowy słowik śpiewa

A śnieg się …

A śnieg się ustatkował i położył się i leży. 

Napadało, nasypało, nawiało. Biało i biało. I jeszcze złoto gdy słońce wstaje. Taki wczoraj ranek był, że już nie było siły.
Wczesnym rankiem wymieniałam konwersacje na fejsbuku z Reginą, sąsiadką – koleżanką, półrodaczką przecież bo z Litwy, więc po polsku.

„i Tobie nie śpi się
ano – właśnie się obudziłam z bólem głowy, piję kawę w łóżku, a za chwilę pobiegnę na zdjęcia, bo cudnie jest. jak masz chęć i czas to dołącz za 40 minut”*
„Super dzień na polowanie zdjęć. Dołączę się do ciebie. Mam nadzieje za 40 min będę gotowa! widzimy się”

No i dołączyła. Z termosem z herbatą i aparatem.
Zdjęciowy spacer w kimś, to zupełnie co innego. Jeszcze czuję tę fajną energię. A świat był…nie do opowiedzenia. Może tylko jeden Konstanty (Mistrz) umiałby.

 
W parku

 
Nad rzeką


Nad rzeką przy Rynku


W porcie małych łodzi – czyli Kinnekulle na 1250 obrazku


Regina poluje zdjęcie

Gdzieś przy drodze.

A teraz za oknem ciemna noc, choć 7 dochodzi. Termometr pokazuje 26 w środku i -15 na zewnątrz.
Dziś mam gości. Mark, Sonja  i Gulsum przychodzą na lunch.
 

 

 *Przytaczam prosto z fb, żebyście mogli odczuć tę fantastyczną, wschodnią składnię. Szkoda, że nie można odtworzyć tego śpiewnego akcentu. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s