Ty dziwko! Ty łajzo!

Nie cierpię takiego …

Nie cierpię takiego stanu, kiedy ani spać ani wstać nie mogę.
Przy otwartym oknie za zimno, przy zamkniętym – za gorąco.  Jedna poduszka, druga poduszka, trzecia poduszka, żadna poduszka. Na brzuchu, na boku, na plecach. Głową przy ścianie, głową przy drzwiach. I wreszcie po całonocnej …haha, całonocnej to znaczy od godziny 1 do 6 walce, realna przyczyna nie dająca spać: ból pleców między łopatkami. 
Napięcie. Ale skąd? Dlaczego? Nie mam pojęcia. Nie ma żadnego powodu. Do świąt daleko, egzaminu żadnego nie mam bo do szkoły nie biegam, środek cyklu, w domu raczej spokojnie a nawet jak nie, to nic nowego. Jedyne wytłumaczenie to OBCY czyli menopauza. Każdy cykl mam inaczej, ale zawsze coś. Gama   atrakcji szeroka. Na przykład permanentny ból głowy. Albo objawy bardzo podobne do zapalenia pęcherza. Ból prawego jajnika (nienawidzę cię!). Nieustające skurcze w dole brzucha, takie leciutkie, prawie łaskotliwe. Nie pamiętam co jeszcze.
Ja już rozumiem kobiety, które stały się jędzami, histeryczkami, nieobliczalnymi wariatkami w wieku lat pięćdziesięciu.
Menopauza, ty dziwko! Klimakterium, ty łajzo!
Kara boska za zjedzenie jabłka. Won z raju! Myślałaś kobieto, że masz władzę nad światem ? No to zobaczysz, że jej nie masz nad samą sobą. To jest wygnanie z raju. Nie wystarczy, że z niepokojem patrzysz na to jak ciało ci się zmienia, jak skóra wiotczeje, jak na dłoniach przybywa brązowych plam, na głowie siwych włosów  a twarz każdego dnia żłobi nowa zmarszczka. Nie, nie, nie, to za mało, za twoją niepokorę, za twoją ciekawość, za nieposłuszeństwo. Dam ci klimakterium, moja droga, będziesz cierpieć. W dodatku całkowicie niezrozumiana przez otoczenie. Bo mężczyźni tego nigdy nie doświadczą więc nie pojmą. A każda z twoich sióstr będzie to przeżywać po swojemu. Nikt tego nie pojmie, nawet lekarz. I nikt nie wynajdzie skutecznego środka na to.  
To jest ów ognisty miecz. 

Fantazjuję ? Tłumaczę sobie ? Pocieszam się ? W końcu przecież minie.

Krystyna Janda, która wielką aktorką jest, zauważyłam, ma dwie twarze. Jedna jest zawsze uśmiechnięta. Druga zawsze smutna i zgorzkniała. Ona nawet nie musi grać uczuć. Wystarczy, żeby kamera pokazywała ją z adekwatnej strony.  

Ja nie wiem czy mam jeszcze coś ciekawego do powiedzenia na tym blogu…

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s