Kto obstawiał Wyspę Mniejszą

też wygrał. Bo też …

też wygrał. Bo też byłam. 
Niestety słońce zrobiło to, co zwykło robić w weekendy – schowało się. Było więc szaro choć bezwietrznie i ciepło.  Rower też się nie popisał, kołem strzelił focha, i choć pedałować się dało, to jednak wymagało to sporego wysiłku. Mimo to, zostawiwszy chłopaków z wędkami nad przesmykiem, udałam się na eksplorację wyspy. Było pusto, cicho jak makiem zasiał i odludnie. Dziwne uczucie znaleźć się w prawdziwym, dzikim lesie, gdzie nie słychać żadnych oznak życia. W moim warmińskim lesie, nawet gdy zapuszczałam się bardzo daleko, wciąż słychać było stłumiony szum samochodów. A tu nic. Tylko zgrzytanie ocierającego się koła rowerowego. Wyspa jest niezamieszkała, mam wrażenie, że jeszcze nie, bo widziałam tabliczki, które sugerowały, że albo już się tam buduje domy albo wkrótce zacznie. Choć sądzę, że bardziej można się spodziewać domów letniskowych niż całorocznych.
Zrobiłam jakieś 6 kilometrów trochę jadąc, trochę idąc. Natrafiłam na jakąś chatkę, nad  porośniętym szuwarami brzegiem, i zawróciłam bo zaczęło mżyć. Zgrzałam się i upociłam, więc zdjęłam bluzę. Teraz mam katar gigant!
Zdjęcia wyszły takie sobie, bo bez słońca to ja nie umiem robić ładnych zdjęć.
Najpierw, nim na wyspę, pojechałam uwiecznić ruiny zamku i starego domostwa.

 

 

 

Zawsze mnie zastanawia jak takie miejsca wyglądały przed wiekami, wtedy gdy ludzie się tam osiedlali. To, tutaj wygląda na wyjątkowo mało gościnne – otoczone wodą i mokradłami, takie pewnie było łatwiejsze do obrony.

A poniżej wyspa Mniejsza i bezludny las. 

 

 

Zające pod chatką. Ten, na pierwszym planie, myślałam, że jest sztuczny. Podchodziłam coraz bliżej i bliżej a ten ani drgnął. Potem przykicał ten drugi. Oba zachowywały się jak oswojone. Nie uciekły nawet gdy wyszłam z krzaków. 

 

Przesmyk, gdzie chłopaki łowili ryby.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s