Klaps dla dziecka

Wyrwało mnie ze snu …

Wyrwało mnie ze snu przed szóstą. No żesz…! Zaczyna się okres niespania. Wewnętrzne dziecko oczekując na cokolwiek robi się nieznośne. Nadaktywne, nerwowe, pobudzone, marudne i nieskłonne do koncentracji. Może klaps w tyłek by pomógł ? Upuścił nieco emocji i w efekcie wewnętrzne dziecko dałoby żyć?
Nie, żebym była zwolenniczką tłuczenia dzieci, ale takie swoje własne, najwłaśniejsze, chętnie bym czasem nieco do pionu ustawiła. Nie ma lekko – bicie dzieci jest passe, nawet wewnętrznych.
Choć pewnie ci, którzy któregoś dnia w centrum handlowym w Olsztynie  musieli znosić ryk wściekłej Zuzanny w głębi serca uważali, że gówniarz na klapsa zasługuje. Co najdziwniejsze – mnie zwisało co inni pomyślą. I nie wyprowadziło mnie to w ogóle z równowagi. Przykucnęłam spokojnie obok czekając aż JaśnieWielmożnaFuria sobie pójdzie. PaniFuria już się zbierała do odejścia. Niebieskie oko, jeszcze mokre od łez łypnęło spod czerwonego policzka z zaciekawieniem. I wtedy jak spod ziemi wyrosła Osoba. 
– Ojej, chyba cię zabiorę – zaszczebiotała – Mam w domu takiego samego chłopczyka.
Furia, zwietrzywszy audytorium, ryknęła głośniej niż poprzednio. Do efektów akustycznych dołączyła efekty wizualne w postaci walenia nogami w ziemię.
Byłam grzeczna. "Nie wińcie ich, wszak nie wiedzą co czynią"
– Pani odejdzie – powiedziałam uprzejmie – Zainteresowanie tylko ją nakręca.
Osoba odeszła. Furia straciwszy widownię oklapła. Leżąc na brzuchu podniosła głowę, Zuzanna szykowała się powrotu. I wtedy szatan i piekło zesłali drugą Osobę.
– Chyba cię zabiorę – zaszczebiotała Osoba. ( O co im chodzi z tym zabieraniem? To ma spacyfikować furię ? Wystraszyć? Zaciekawić ? )
Furia naturalnie zwęszyła szansę na przedłużenie widowiska i tylko na to czekała. Wrzask poniósł się aż na najniższy poziom parkingu. Miotanie się po podłodze, walenie butami w posadzkę.
Nie powinno się dokonywać morderstwa w centrum handlowym, za dużo świadków. I nie na oczach dziecka. Ale jakbym tak Osobie wypaliła klapsa w dupę ? Walczyłam z pokusą, więc mój głos już nie był w stanie brzmieć uprzejmie 
– Proszę odejść, wcale pani nie pomaga – warknęłam. 
Czy trzeba być geniuszem by wiedzieć, że Furię nakręca zainteresowanie ? Zawadzkiej nie oglądają, czy co ? 
Schodami wjechał M. Z soczkiem. Furia się zmęczyła i dopuściła do głosu Zuzannę. Dziecko zerwało się na nóżki, potuptało do Dziadzia. "Na rączki" zadysponowało językiem ręcznym. W sklepie z bucikami dziecko już radośnie gaduliło z każdym. Na widok obrzydliwie różowych bucików przyozdobionych masą kwiatków radosne gulgotanie wyraźnie nabrało mocy. Pulchna łapka przycisnęła bucik do piersi. Nóżki zatupały. Próba wciśnięcia w rączki granatowej pary zaczęła generować furię. Skończyło się na różowych. Furia i tak wróciła. Centrum handlowe to nie miejsce dla małych dzieci, ale czasem nie ma innego wyjścia.
Może zabiorę moje dziecko (wewnętrzne) do centrum handlowego w Polsce ? Może znajdzie się jakaś Osoba, które je sobie weźmie ? Na zawsze. Mogę jeszcze w rękę pocałować.
Słyszysz dziecko ? Przyjdzie brzydka pani i cię zabierze jak się nie uspokoisz. 
 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s