Jak dziecko

Czasem…często czuję …

Czasem…często czuję się jak dziecko w otoczeniu dorosłych. Bo folguję swoim "nie lubię" "nie chcę". Bo pozwalam sobie na naiwne zdziwienia i jeszcze naiwniejsze zachwyty. Bo marudzę i narzekam, gdy nudno, bo nie lubię odrywać się od tego co zajmujące.
Jak dziecko. Na co dzień nie za bardzo lubię tę swoją cechę. Bo nie lubię czuć się jak dziecko które, chcąc lub nie, ster rządów oddaje w obce ręce.
Ale w ranki takie jak dziś mi nie przeszkadza.
Budzę się w swojej sypialni. Na ścianach mam ciepło-żółte tapety- efekt pracy pana malarza. Przed oczami mam żółtą komodę z czerwonymi kwiatkami i zasłonki w podobny motyw. Na oknie stoją moje dwa ulubione koty, trzeci zasnął twardo przy moich nogach.
 Za, nareszcie odsłoniętym, oknem wiatr czochra brzozie włosy i gania chmury po niebie.  Cicho. Nikt nie pogania, nic nie wygania z łóżka.  Kawa wypita.

Dzień dobry! Jak to dobrze nic nie musieć- dziś narodowe święto Szwecji Dzień Flagi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s