Deszcz

Szarosc wlewa sie …

Szarosc wlewa sie przez okna. Ranne swiatlo, przefiltrowane przez niebieska siatke zabezpieczakaca oraz folie na okanch niknie w zakamarkach mieszkania. Kot zaspany patrzy nieprzytomnie. Kawa, wyjatkowo dobra tego ranka, strzasa z rzes resztki snu i budzi zmysl wechu. Taaak..powietrze pachnie jakos inaczej a dzwieki sa lagodnie stlumione.
Powolne wchodzenie w dzien z ranna toaleta, szykowaniem jedzenia i ubran. Termometr pokazuje tylko 10 stopni.
Wreszcie dzwonienie kluczy, zgrzyt zamka, trzasniecie drzwi…
Tak. Powietrze jest inne, pachnace deszczem, mokra ziemia, mokrymi dzrewami. Mewy z krzykiem ganiaja sie po niebie, z parku slychac ptaki. Samochodowy halas jest stlumiony. Na galeziach niskich lip przy Torget wisza krople deszczu. Nie ma wiatru. Jest miekko, srebrzyscie, przytulnie.
Deszcz.Deszcz.

Wystawiwszy twarz do drbniukich kropelek, z usmiechem wewnatrz i zewnatrz wkraczam w dzien.
…wszystko sie moze zdarzyc…Dzis w to wierze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s