Konsumpcyjnie

Zastanawia mnie fenomen …

Zastanawia mnie fenomen "kinder-niespodzianek"
Moim najbliższym otoczeniu  mam kilkoro dzieci i oto co zaobserwowałam.
Dzieci nie jedzą czekoladowego jajka, te początkujące jeszcze czasem nadgryzą, ale po kilku kęsach czekoladową skorupkę zostawiają nawet największe łasuchy.
Zabawki, które są w środku, budzą zaciekawienie tylko przy otwieraniu plastykowej kapsułki. Czasem, ale naprawdę rzadko – jeszcze przy składaniu zabawki, do którego nota bene jest niezbędny dorosły w większości przypadków.
Nie wspomnę o tym, że maleńkie elementy mogą być naprawdę niebezpieczne dla małych dzieci, nawet tych dla których teoretycznie zabawka jest dedykowana.

Zastanawiam się więc dlaczego my, dorośli jeszcze to kupujemy naszym maluchom, zwłaszcza, że nie jest Kinder-Niespodzianka tania.
Macie jakieś teorie ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s