Jekyll & Hyde -wersja prowincjonalna

Mam w sobie coś z …

Mam w sobie coś z niedźwiedzia.
…albo innego tego typu zwierzątka.
Gdy zaczynają spadać liście z drzew, otoczenie szarzeje, a dzień staje się wciąż krótszy i krótszy, zapadam w stan hibernacji. Moje funkcje życiowe zwalniają i właściwie służą tylko jednemu – by przetrwać. Zamierają moje kontakty towarzyskie, zamiera moja chęć do życia, zamiera w ogóle moje życie. Nie żyję – egzystuję. 
Ale niech no tylko dzień zacznie się wydłużać, niech no tylko poranki zaczną wstawać jasne, by nie powiedzieć słoneczne. Niech zaczną brzęczeć ptaki a przebiśniegi i krokusy zaczną wystawiać swe ciekawskie nosy spod ziemi…
Zaczynam coraz bardziej niecierpliwie rozglądać się wokół, szukać okazji do wyrwania się z domu, choćby tylko parę kilometrów za miasto, choćby tylko na godzinkę. Spanie do dziesiątej ? Ale gdzie tam! Po nawet niezbyt przespanej nocy podrywa mnie o najpóźniej o ósmej, szarpie, tarmosi, odwraca uwagę od wszystkiego chęć by gdzieś iść, coś robić, zobaczyć coś, czego jeszcze nie widziałam, spotkać ludzi wreszcie. Żyję i mam na to chęć. Żyję i cieszy mnie to. Żyję i chcę taka zostać. 
I właśnie dziś taki dzień, że nie, nie, za żadne skarby świata nie zostanę dłużej w tym samym miejscu.
Że co, że wieje ? Tu zawsze wieje.
Że temperatura niska ? I wilgoć duża, więc będzie przenikliwie ? To będzie.
Że słońca nie ma i zdjęcia będą takie sobie ? To będą.
I nie, nie. Nie chcę słuchać, że w piwnicy nie ma się gdzie ruszyć. I że pranie czeka. I obiad jakiś, no dokończyć wiosenne poduszki by się zdało.
Nie chcę tego słuchać. Nie chcę tego wiedzieć. Chcę na wycieczkę. Wycieczkę. WY-CIECZ-KĘ. CHCĘ.
Niechże ten śpioch, mój mąż już wstanie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s