Fakt czy zludzenie ?

Co najmniej jedna …

Co najmniej jedna osoba na kursie unika kontaktu ze mna…zeby nie powiedziec – ignoruje mnie.
Czym sie zasluzylam, nie wiem.
Czy moj jezyk jest nieco kulawy ? No jest.
Czy gadam za duzo ? Czasem.
Czy nie rozumiem co do mnie mowia? Tez czasem, a czasem czesciej.
A jednak jakos z innymi mam kontakt. Choc nie taki ja bym chciala.

Przykro mi.
A nie mam w sobie odwagi ( czy bezczelnosci?) by spytac wprost.
Przezyje, to pewne. Tylko to tak podkopuje wiare w siebie.
To, ze jestem w tej chwili jedna z nadluzej uczacych sie, a nikt u mnie zadan nie sprawdza.
To nie urazona ambicja. Nie tylko.
Moze brzmie jak uposledzona i ludzie mylnie zakladaja, ze taka jestem ?
I jak w tej sytuacji odwazyc sie na skladanie podania gdziekolwiek ? A jeszcze bardziej w pracy administracyjnej? 
A jeszcze wpiatek, na konsultacji w sprawie interwiew, CV i listu motywacyjnego gosc mi powiedzial, ze moj jezyk jest jezykiem dwudziestolatka. Niby skad mam wiedziec jak brzmi jezyk osoby dojrzalej, po szwedzku ? To jasne, ze po 3 latach uzywam prostego jezyka. Ale pracodawce to nic nie obchodzi czy 3 czy 30 lat. On chce pracownika, ktory bedzie umial pracowac. Czy znajdzie sie desperat, ktory zatrudni kaleke ?

Ot. Takie sobie rozwazania pomiedzy zakonczeniem ksiag rachunkowych a wprowadzeniem do obliczania plac.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s