A stolarz

zapowiedział się na 20 …

zapowiedział się na 20 grudnia na montaż szafek oraz nowych drzwiczek.
Ustaliliśmy zatem, że położymy jednak tę tapetę wcześniej.
Ale tymczasem walczymy dzielnie ze skrobaniem przedpokoju. Optymistycznie założyliśmy, że wystarczy zdarcie jedynie dwóch warstw. Na pozostałe dwie (by jednak było ich 4 a nie 5) położyliśmy grunt, potem szpachlę. I spuchło w kilku miejscach. Mąż chciał zdjąć tylko to, co spuchło, skrobnął. I poszło wszystko. Na szczęście był to tylko jeden kawałek ściany zrobiony tak naprawdę na próbę. Na drugie szczęście – bez problemu razem ze szpachlą odeszły pozostałe tapety. Zasugerowałam taki sposób wyczyszczenie pozostałych…
Ręce mam spuchnięte od wysiłku, dodatkowo wciąż jakieś krosty mi wyskakują na zewnętrznej krawędzi palców wskazujących i na opuszkach. Próbowałam skrobać w rękawiczkach, ale jakoś nie idzie. Dziś spróbuję raz jeszcze. Bolą mnie wszystkie mięśnie : barki i ramiona od dociskania szpachelki, nogi od wchodzenia i schodzenia z drabinki, krzyż od długiego stania w niewygodnej pozycji.
…Ale za to skończyłam szwedzki – syn mówił, że tak mam się pocieszać.
Bardziej pociesza mnie fakt, że już bliżej niż dalej. Dokończę skrobanie (może już dziś dokopiemy się do dna). Potem tylko będę musiała przeżyć nieziemski smród gruntu do sufitu a potem to już malowanie elementów stolarki na biało, a potem nowe, świeże tapety.
No i czekanie na "golviarzy" czyli speców od kładzenia podłogi (golv – podłoga).
Na święta się chyba nie wyrobimy ze wszystkim, ale kto wie ?
Trzymanie kciuków oraz dyskretny doping – wskazane.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s