Remont. Czy skończony ?

Nie. I jeszcze długo …

Nie. I jeszcze długo nie, jak mniemam.
Kuchnia jest gotowa do tapetowania, ale czekamy na stolarza. Czekamy już prawie dni dziesięć, wreszcie dziś rano, obudziwszy mnie telefonem umówił się, że przyjdzie w środę. Przyjdzie zatem w środę, żeby wymierzyć szafki. A kiedy one będą ?
Jęknęłam, że Boże Narodzenie mnie z tym zastanie, bo planował wizytę dopiero na przyszły tydzień. Pocieszył mnie, że nie, nie, nie to będzie szybciej, ale znalazł czas w środę.
Przedpokój zaczęliśmy obdzierać z tapet.
Szwedzi nie bawią się w malowanie, nie wiem czemu. Za dużo z tym roboty, chyba, więc wszystkie mieszkania na wynajem są tapetowane. A tapety kładzie się jedna, na drugą. nie zdziera się najpierw tych starych. I tak w kuchni mieliśmy 3 warstwy (dzięki, Ester) ale już przedpokoju tych warstw jest pięć. A każda mocniejsza od drugiej, że sparafrazuję klasyka.
Ale jak już obedrzemy tapety w przedpokoju, jak przeżyję drogę przez mękę zwaną "gruntowaniem", bowiem smród gruntu jest nieziemski i moja głowa gruntowi mówi zdecydowane NIE, a jeszcze potem pomalujemy co jest do pomalowania w przedpokoju czyli sufit i ramy wokół drzwi, to wtedy przyjdzie czas …na czekanie na szafki. Chyba, że stolarz okaże się szybszy, w co wątpię. Jak już szafki będą wisieć to wytapetujemy kuchnię i przedpokój. A potem będziemy znów czekać. Tym razem na wymianę podłogi.
No, ale jak już podłoga będzie wymieniona to wtedy już będzie koniec remontu.
Do lata zapewne, bo wtedy będzie czas dla salonu i sypialni…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s