Pożar

Naprawdę to jakaś czarna…

Naprawdę to jakaś czarna seria: wczoraj spłonęła mi kuchnia.
Nic się nikomu nie stało, na szczęście, tylko Kocio najadł się strachu i wybrudził się jak nieboskie stworzenie.  

Mieszkanie śmierdzi dymem i wszędzie pełno sadzy.

A ja mam irracjonalne poczucie, że to jeszcze nie koniec i że to jeszcze nie było to najgorsze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s