…wiedziałam!

Od początku wiedziałam, …

Od początku wiedziałam, że urlop z całą rodziną, na okrojonej o połowę powierzchni mieszkalnej w dodatku z moją mamusią na co dzień to nie jest dobry pomysł.
Uchetana jestem jak koń po westernie, choć od przyjazdu dopiero dni trzy minęły.W dodatku mam poczucie, że kręcę się w kieraciku niczym myszka hodowlana. Nie chodzi o to by gdzieś dobiec, ale by kieracik się kręcił.
Nie mogę ogarnąć mieszkania bo tłum ludzi się przewala, mamusia sprząta swoją metodą, która wedle mnie efekty daje odwrotne od zamierzonych, ale pogłębia i tak panujący rozgardiasz. W dodatku mamusia ma chęć na konwersację, a ja, wykończona codzienną bieganką chęci nie przejawiam.
Inni też wciąż czegoś chcą.
Brrr.
Tęsknie patrzę na pola i łąki, co tam deszcz lejący jednolitą strugą. Uciec. To mi się marzy.
Jestem poirytowana, zniecierpliwiona, coraz bardziej drażliwa.
Jutro uciekam, choćby do koleżanki.
Trzy dni rodzinnego tygielka wystarczy mi na długo.

Tak. Wiem, jestem potworem.

Rodzina, rodzina, rodzina ach rodzina
rodzina nie cieszy, nie cieszy gdy jest
lecz kiedy jej ni ma samotnyś jak pies…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s