W glorii chwały i oparach zawiści

wychodziła przedwczoraj …

wychodziła przedwczoraj moja córka ze szkoły.
Czekałyśmy na nią – Zozol i ja.
Zozol miał na sobie koszulkę "I love mum" i przytulał do siebie bukiet róż, bo to Dzień Matki był, i moja córka świętowała go po raz pierwszy, więc chciałam, żeby było …pamiętnie.
Ja czekałam z kartką z gratulacjami, bo tego dnia Misia zdała egzamin i zakończyła naukę "Szwedzkiego dla imigrantów" (SFI).

I jak to zwykle bywa w takich chwilach – jedni cieszyli się wraz z nią, zwłaszcza ci, którzy też skończyli. Inni popatrywali z niechęcią, rzucali zdawkowe "gratis" czyli szwedzkie gratulacje, a na twarzach mieli wypisane "no i co się tak cieszysz?" "trafiło się ślepej kurze ziarno" po których rozpoznawałam rezydentów "odwiecznego stoliczka pod oknem".

Tak czy siak – od jesieni idą zmiany.
Jeszcze walczymy o przedszkole dla Zozola. Niby duże miasto, niby przedszkoli dużo…a jedyna placówka w której jest miejsce to szkoła, której absolutnie nie chcemy.
To ta, gdzie na całą grupę przypadało zaledwie dwoje szwedzkich dzieci a na szafkach napisy były po szwedzku i arabsku.
Tymczasem koleżanki córka, nosząca szwedzkie nazwisko bez problemu dostała się do wybranego przedszkola.
Przypadek ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s