Ostatnie dni kwietnia

Czy pisałam, że …

Czy pisałam, że Szwedzkie szkoły mają czterostopniową skalę ocen ?
To system nieco podobny do starego polskiego systemu :5,4,3,2.
Zatem z pisemnego dostałam 4-. Wypełniłam wszystkie zalecenia, napisałam ciekawie i jak zawsze kreatywnie, jednak mój język wciąż jest niepewny, wciąż jeszcze popełniam błędy w składni oraz w formach nieokreślonych i określonych.
Moja ambicja jest zaspokojona, bo to jedna z lepszych ocen w grupie, a byli tacy co nie zaliczyli. I o.
Wczoraj był ustny. Załapałam się na tylko na trójkę. Prezentacja ciekawa, oryginalna. Trochę za krótko, założyłam, że każdy zna tekst o którym mówię, więc go nie streściłam. I znów te końcówki w liczbie mnogiej rzeczownika. Tu już nie jestem taka zadowolona, ale co tam – egzamin za mną, jeden stres mniej.
Prawda, że do prezentacji przygotowywałam się dopiero wczoraj – chory Zozol odciągał moją uwagę od wszystkiego innego.
W czwartek to już była tragedia. Lało się z oczu, z nosa, z buzi. Posypiała na krótko, budziła się marudna, jeść za bardzo nie chciała, na szczęście piła, więc nie bacząc na nic dawałam jej ten słodki jak ulepek soczek – cukier wszak  krzepi. Najlepsza pozycja jaka była to pionowo na rękach, z głową na ramieniu, i najlepiej, żeby to było babcine ramię. A dzidziuś wagę ma słuszną bo około 9 kilo. A ja się dziwiłam w nocy: czemu do licha tak mnie bolą plecy i prawy nadgarstek?
A wczoraj rano, ledwie otworzyłam oczy, usłyszałam najcudowniejszy dźwięk : Zozol odśpiewywał poranne "godzinki". Oczom nie wierzyłam jak weszłam: jeszcze zasmarkana, jeszcze z czerwonymi oczami, ale szczerząc cztery zęby, stała chwiejnie na nóżkach.
Mówiłam, że nie ma to jak polska służba zdrowia ? Doktor tylko swoje oko i ucho przyłożył i od razu lepiej ;)).
Miśka wróciwszy ze szkoły mogła się więc skupić na wydarzeniu z wielkiego świata. No bo przecież ślub księcia Williama! Julia, Miśki angielska koleżanka z klasy, wyszła ze szkoły wcześniej by ani chwili nie uronić. Ale nim wyszła, zdążyła powiedzieć, że jej szwedzka teściowa z okazji tego ślubu czeka na nią z tortem i szampanem. I że to jeszcze nic, bo jak w zeszłym roku ślub brała księżniczka Wiktoria to ta teściowa, na tę okoliczność, ubrała się w swoją suknię ślubną. I podobno wiele pań tak zrobiło…Prawda, że ciekawy zwyczaj ? Ciekawe co na to socjolodzy i psycholodzy ? (Socjo- i psychologowie?).

…A dziś za oknem jak co dzień – słońce od rana. Przyroda dostaje zadyszki. Kwitnie wszystko w oczach. I przekwita, niestety. Po wodzie śmigają kacze pary, oj. Trzeba się przygotować, bo za chwilę kacze kolejki będą pływać. Wiecie : duża kaczka i rządek małych z tyłu.
A jak włączyłam radio, pierwsze co usłyszałam to: "ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy" .
Prawda jakie piękne motto na Dzień Walpurgii oraz beatyfikacji Jana Pawła II?

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s